Duchowość oswojona: na czym dziś polega rozwój?

fot.123rf

Jest pan człowiekiem poszukującym?

reklama

Tak, przemawia do mnie słowo „uczeń”, które dobrze w moim odczuciu oddaje to, jakiego typu zadanie mamy w życiu do wykonania w sferze duchowej. Poszukiwanie własnych odpowiedzi poprzez praktykę wewnętrzną jest od wieków obecne w ramach mistycznych nurtów wszystkich głównych religii: w sufizmie islamskim, mistycyzmie chrześcijańskim, żydowskiej kabale czy hinduizmie. Ta sama potrzeba głębokiego samopoznania znajduje dziś odzwierciedlenie we współczesnej psychologii głębi oraz psychologii transpersonalnej, a nawet w coraz bardziej popularnym coachingu. Ogromne zasługi w tym zakresie ma m.in. Carl Gustav Jung, który przybliżył XX-wiecznemu odbiorcy tradycje alchemiczne, duchowe archetypy oraz symbolikę wewnętrznej przemiany. A pani jak się ma z propozycją, że duchowa odpowiedź jest w nas?

Wiem to, ale nie zawsze umiem do tej odpowiedzi dotrzeć. Jest taka scena z filmu „Życie Briana” Monty Pythona. Brian uznany przez pomyłkę za Jezusa próbuje opędzić się od swoich wyznawców, mówiąc im: „Nie musicie mnie słuchać, odpowiedź jest w was, idźcie swoją drogą”. A tłum odpowiada mu: „Tak, Panie, nie musimy słuchać Ciebie, odpowiedź jest w nas!”. I dalej chodzą za nim krok w krok. Czuję się podobnie. Na jakimś poziomie wciąż szukam inspiracji na zewnątrz, poszukuję sensu życia, odpowiedzi na pytanie, kim jestem.

Pytanie o tożsamość na głębszym poziomie prowadzi nieuchronnie do pytania o duchowość. Ja pytam jednak, czy zdarzyło się pani osobiste spotkanie z tą inną, duchową rzeczywistością?

Kiedy szukałam dla siebie jakiejś definicji duchowości, miejsce, do którego dotarłam, okazało się bardzo konkretne i niekonkretne: to stan jedności, połączenia.

Z kim, czym?

Ze sobą? Na każdym poziomie, z tym, co robię, z moim życiem. Ale też z innymi, z Ziemią. Trudno to określić.

Jak to pani czuje?

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »