Personal branding: Ty jesteś marką

Słyszałaś o personal brandingu? W skrócie chodzi o to, by być świadomym, autentycznym i kierować się w życiu zawodowym wartościami. Joanna Heidtman, psycholog i trener umiejętności osobistych, wyjaśnia, czym
różni się budowanie marki osobistej od kreowania wizerunku. Rozmawia Renata Mazurowska

Podobno markę osobistą ma każdy, bez względu na to, czy buduje ją konsekwentnie przez wiele lat, czy nie ma pojęcia, że ją w ogóle ma. Czym ta marka osobista właściwie jest?

reklama

Z pewnością jest czymś więcej niż wizerunek, który możemy niemal dowolnie wykreować i który jeszcze do niedawna był bardzo popularnym tematem na treningach umiejętności osobistych. Było w tym jednak dużo zewnętrznej „szaty”, skupiano się głównie na wrażeniu, jakie mamy zrobić, nawet jeśli sami bylibyśmy inni niż nasz kreowany wizerunek. Z marką osobistą jest inaczej – oczywiście, wizerunek jest też tu ważny, ale tylko jeśli jest oparty na rzeczywistości. Naszym zadaniem jest zadbać o to, by „obietnica marki” została spełniona. Czyli najpierw poznajemy i wzmacniamy własne unikalne mocne strony, które mogą przynieść także pewną wartość innym, potem uczymy się, jak komunikować to światu, a na koniec to, co robimy i jak postępujemy wobec innych, musi być spójne z tym komunikatem.

Marka osobista to spójność wewnętrznego potencjału z tym, co chcemy pokazać światu?

Tak, ale zanim zaczniemy świadomie budować własną markę, najpierw musimy ją dobrze rozpoznać. Czyli trzeba zacząć od dobrej znajomości samego siebie – świadomości tego, kim jestem, co lubię, co dobrze mi wychodzi, w co się lubię angażować, jakie są moje najważniejsze wartości, w jaki sposób buduję i chcę budować relacje. To także szukanie własnej unikalności – co mam wyjątkowego, innego, co mogę dać innym ludziom. To pierwszy element. Drugim jest autentyczność.

Budujemy ją na tym, w czym jesteśmy najlepsi? Bo chyba nie można być specjalistą we wszystkim… Warto jednak wiedzieć, co nam nie wychodzi?

Markę osobistą budujemy rzeczywiście wokół tego, co jest w nas mocne, pozytywne i co potrafimy konstruktywnie wykorzystać w relacji z innymi – to, co przyniesie wartość nie tylko nam, ale i innym. Bo wartość marki nie my wyceniamy, tylko otoczenie. Feedback, jaki uzyskujemy od innych, decyduje o istocie naszej marki – czyli tym, czy i jaką jakość wnosi ona w życie i pracę innych. Może np. moją marką jest entuzjazm oraz umiejętność tworzenia dobrej atmosfery w grupie i dzięki mnie, mojej wiedzy i umiejętnościom, praca zacznie przebiegać bardziej płynnie, bo ludzie będą chcieli ze sobą współpracować.

Ale to my, świadomie, swoją markę budujemy?

Tak, opierając się na swoich umiejętnościach, pasjach, tym, co nas autentycznie angażuje. Ale wiedzę o tym, czy ją już zbudowaliśmy i z jakim efektem, uzyskamy dzięki informacji zwrotnej od innych, którzy powiedzą nam np.: „Wiesz, dobrze mi się z tobą współpracuje bo…”, albo: „Kojarzę cię przede wszystkim z…”. To nie może być jedynie nasz wizerunek, autoprezentacja, ale realny efekt.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »