Dziecko tak, małżeństwo niekoniecznie

– W jedno małżeństwo rodzina wepchnęła mnie prawie siłą, pytając, bo jeśli nie teraz – to kiedy? Mój szanowny chłopak uparł się na dzieci, twierdząc, że niedługo będziemy na to za starzy. Dziękuję, mam ciekawsze zajęcia – mówi Monika, od sześciu lat singielka.
Co jest najważniejsze w życiu singla – poszukiwanie partnera, kariera zawodowa, spotkania ze znajomymi, czy może zupełnie coś innego?

reklama

Według najnowszych badań zrealizowanych na zlecenie serwisu Sympatia.pl przez TNS Pentor, single mniej niż osoby żyjące w związkach cenią sobie kwestię rodzicielstwa. Zaskakujące jest jednak to, że kwestia ta jest najwyżej w hierarchii wartości singli. Potomstwo jest przez singli cenione bardziej niż małżeństwo oraz kontakty ze znajomymi i przyjaciółmi.

Czekając na „ten” moment

Praca zawodowa znalazła się dopiero na trzecim miejscu (8 proc.) wśród wymienianych przez singli wartości. Burzy to stereotyp singla jako osoby stawiającej głównie na pracę i pęd ku karierze zawodowej. Okazuje się też, że singiel nie jest zamkniętym i samotnym egoistą, który boi się wziąć odpowiedzialność za drugą osobę, bo – jak wyznał w ankiecie – rozważa poważny związek i założenie rodziny, ale dopiero wtedy, gdy nadejdzie odpowiednia pora i spotka odpowiednią osobę.

– Byłam sama przez jakiś czas i nie dlatego, że nikt mnie nie chciał – tłumaczy na forum internautka. – Po prostu nie spotkałam wtedy właściwej osoby. Ten „stan cywilny” nie miał nic wspólnego z byciem nieszczęśliwą. Rozumiem, że dla niektórych bycie z drugą osobą jest celem samym w sobie. Bo nie umiem sobie inaczej wytłumaczyć, jak pojawienie sie drugiej osoby u mojego boku nagle miałoby mnie uszczęśliwić? Może wzbogacić moje życie, ale szczęście rodzi sie w głowie, nie w drugiej osobie.

Praca zawodowa znalazła się dopiero na trzecim miejscu (8 proc.) wśród wymienianych przez singli wartości. Burzy to stereotyp singla jako osoby stawiającej głównie na pracę i pęd ku karierze zawodowej. Okazuje się też, że singiel nie jest zamkniętym i samotnym egoistą, który boi się wziąć odpowiedzialność za drugą osobę, bo – jak wyznał w ankiecie – rozważa poważny związek i założenie rodziny, ale dopiero wtedy, gdy nadejdzie odpowiednia pora i spotka odpowiednią osobę.