Ambicje mogą ci zaszkodzić

Dodaje skrzydeł i energii. Zwykle jest postrzegana pozytywnie. Ale może też sprawić, że nigdy nie będziesz zadowolona z siebie.
W twoim życiu nadchodzi moment, kiedy zastanawiasz się, co już osiągnęłaś. Zaczynasz się wtedy przyglądać swoim decyzjom i analizować życiowe wybory. Oceniasz się wówczas z dwóch różnych perspektyw.

reklama

Po pierwsze, realnie i obiektywnie oceniasz siebie, swoje zalety i wady, doceniając na przykład zapał do pracy czy słusznie diagnozując życiową frustrację. Psychologowie nazywają taką samoocenę „realne ja”.

Niestety, masz również tendencję do drugiego, wyidealizowanego obrazu – czyli wizji tego, jaką osobą sama pragniesz siebie widzieć. Wtedy dochodzi do głosu twoje „ja idealne”. Kreujesz siebie w myślach na piękniejszą, lepiej wykształconą, i bardziej twórczą . Stawiasz siebie najchętniej na wysokim, kierowniczym stanowisku. Widzisz wszystkie swoje osiągnięcia oczami wyobraźni. To wtedy zazwyczaj dochodzi do głosu nasza źle pojęta ambicja. Czujesz się sobą rozczarowana, dostarczając swojemu organizmowi tak potężny ładunek negatywnej energii, że może cię on zniszczyć. Jeśli bowiem rozdźwięk między tym, co masz i kim jesteś, a tym, kim chciałabyś być i co chciałabyś mieć, jest zbyt duży, to rodzi się ogromna frustracja, która potem może doprowadzić do agresji wymierzonej w siebie lub w innych.

Mierząc za wysoko, nigdy nie osiągniesz upragnionego celu. Marzysz na przykład o byciu kierownikiem w firmie, a nie masz odpowiedniego wykształcenia lub doświadczenia zawodowego. Chcesz mieszkać w willi na przedmieściu, a nie masz zdolności kredytowej w banku. Jeśli będziesz dążyć do tak nierealnych celów i zatruwać się przy tym brakiem sukcesów, nigdy nie zaznasz spokoju. Co gorsze, szybko uczynisz z życia piekło sobie i bliskim.

– Lekarstwem na te trudności jest odczytanie i realizacja swoich prawdziwych pragnień – radzi terapeutka i psycholog Magda Ociepka. – Lepiej posiadać umiejętność szukania w sobie tego co jest własną, niezakłamaną potrzebą, a także akceptacja i radość z tego co jest „tu i teraz” a nie gonienie za perfekcyjnym ideałem czy zdobywanie kolejnego trofeum.

Może się więc okazać, że jeśli jesteś pozbawiona wygórowanych ambicji i cenisz to, co masz,