Temat miesiąca: Sposób na bliskość, czyli matki córkom na nowe czasy

Ilustr. Aleksandra Morawiak

Kolejne pokolenia matek i córek są niczym system luster. Odbijają się w nich wzory na macierzyństwo. Chłoną też epokę, w której żyją, a ona te wzory modyfikuje. Dziś matki chcą świadomie kształtować relację z córkami. Ale czy są w stanie przełamać stare schematy?

reklama

Matka i córka – najczulsza relacja, która może karmić albo niszczyć. Najeżona pułapkami i meandrująca między poczuciem odpowiedzialności za życie córki a daniem jej poczucia swobody. Między pielęgnowaniem rodzinnych rytuałów a buntem przeciwko temu, co matka odziedziczyła po swojej matce. Najważniejszy w budowaniu relacji z córką okazuje się stosunek matki do samej siebie, uporządkowanie tego, co sama dostała w swoim „bagażu”. – To, co mi pomaga i co przeszkadza w byciu z córką, to moja własna relacja z nieżyjącą już mamą – przyznaje Magda Konstantynowicz, specjalistka od komunikacji i współwłaścicielka kawiarni. Najpierw urodziła Janka, a trzy lata później Manię, dziś prawie dziewięcioletnią. – Bardzo pomogła mi w budowaniu relacji z córką terapia, refleksja nad sobą. Absolutnie nie jestem w tym mistrzynią, ale dzięki temu zrozumiałam, skąd przyszłam, kim jestem jako kobieta i matka córki, co chcę jej dać.

– Doświadczenie doznawania opieki we wczesnym okresie życia zazwyczaj dostajemy właśnie od matki, bo to ona nosi nas w ciąży, karmi i to się zapisuje w psychice dziecka – wyjaśnia psychoterapeutka Danuta Golec.
– A ponieważ to córka wchodzi potem w rolę matki, dla niej matczyny wzorzec ma większe znaczenie niż dla syna i to ona przekaże go dalej. Jest nie tylko swego rodzaju emocjonalną bazą, ale też modelem tego, jak opiekujemy się same sobą. Staje się tym, co nazywamy „wewnętrzną matką”. Dlatego podczas terapii często zaczynamy pracę od tego, żeby zobaczyć, jaką matką kobieta jest dla samej siebie. Czy jest w niej głos, który wspiera i wybacza, czy też taki, który głównie wymaga i karci.

Nasz stosunek do siebie stanowi test na to, co przekazujemy dalej córkom. I jeśli chcemy zmienić coś w naszym wewnętrznym zapisie, przede wszystkim trzeba popracować nad samooceną.

Więcej w majowym numerze magazynu Zwierciadło.

Wydanie 05/2018 dostępne jest także w wersji elektronicznej.