Hazard – niebezpieczna gra

Facetpo40.pl

Lubisz ryzyko. Nic dziwnego, jesteś facetem z jajami. Zakładasz się o drobne sumy z kumplami, obstawiasz mecze, wyniki wyborów, kolor bluzki, w której dziś przyjdzie sekretarka… Przecież nic w tym złego, po prostu odrobina rozrywki w szarej codzienności.
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu miał do czynienia z hazardem. Podobnie jak z alkoholem, tytoniem czy jakimiś środkami odurzającymi. Większość próbuje, poznaje i idzie dalej. Dla niektórych jednak ta z pozoru niewinna rozrywka nie wiadomo jak i kiedy okazuje się zgubną pułapką, z której nie sposób się teraz wydostać…

Na czym to polega?

Uzależnienie od hazardu ma wymiar fizyczny i psychiczny. W momencie wygranej w mózgu zachodzą reakcje chemiczne podobne do reakcji narkomana po zażyciu kokainy. Wydziela się duża dawka noradrenaliny, która wprawia gracza w doskonały nastrój. Jeśli nie potrafi on takiego nastroju przywołać w świecie poza grą – coraz częściej i coraz większym kosztem będzie wracał do hazardu po swoją porcję euforii i zapomnienia.

Hazardziści dzielą się na ludycznych, fatalistycznych i patologicznych. Ci ludyczni grają po prostu dla zabawy, by spędzić miło czas, by podtrzymać kontakty towarzyskie. Gracze fatalistyczni traktują hazard wyłącznie jako źródło zarabiania pieniędzy lub sposób na pokazanie innym swojego wysokiego statusu społecznego. Gracze patologiczni grają dla samej gry, by poczuć dreszcz emocji lub odegrać się po serii niepowodzeń.

Przyczyny grania są często podobne u wymienionych grup. Istotne jest jednak nie to, dlaczego zaczynają grać, ale jak kończą i czy w ogóle potrafią przerwać grę w odpowiednim momencie.