Co zabija namiętność w związku?

fot.123rf

Co jest większym występkiem: rozciągnięte dresy zamiast koronkowej bielizny czy seks z doskoku zamiast długiej gry wstępnej? O najczęstszych błędach kobiet, ale też męskich zaniedbaniach – opowiada seksuolog Andrzej Depko.
Gdy temperatura w sypialni spada do -50 stopni, zwykle powód jest jeden: utrata uczuć do partnera. Jeżeli przestajemy kochać drugą osobę, przestajemy czuć ciepło, napięcie i pragnienie bycia z nią, a jej dotyk nie wzbudza już w nas pożądania. Partnerzy nie dążą do fizycznego spełnienia, czyli przełożenia tego, co dzieje się w sferze emocjonalnej, na działania. Wtedy seks, jeśli jeszcze do niego dochodzi, staje się nieprzyjemny, mało satysfakcjonujący. Dobrze jest w takiej sytuacji zadać sobie pytanie: dlaczego uczucie gaśnie? Najczęściej z powodu rozczarowania, które może być wyrazem niedojrzałości. Zdarza się bowiem, że partnerzy mylą fascynację erotyczną z miłością i później okazuje się, że więcej ich dzieli, niż zbliża. Zaczyna dochodzić do konfliktów na tle odmiennych potrzeb i ocen rzeczywistości. Uświadamiają sobie, że w ogóle się nie kochali i nie są sobą głębiej zainteresowani. Było im po prostu świetnie ze sobą w łóżku.

Miłe złego początki

Namiętności zagraża też sytuacja, gdy wnosimy do związku swoje wyobrażenie na temat tego, jak wygląda relacja dwojga ludzi, czyli rodzinny archetyp. Jeżeli u dziewczyny dominującą rolę w domu pełniła matka, a u chłopaka ojciec, to każde z nich będzie dążyło do uzyskania nadrzędnej roli wobec partnera. Zacznie między nimi iskrzyć, aż pojawi się permanentny stan wojny. Z powodu iskrzenia początkowo namiętność wzrasta (łóżko staje się miejscem, gdzie następuje rozejm), ale ponieważ problem nie zostaje rozwiązany – z czasem seksualne napięcie spada do zera. Nie chcemy przecież chodzić do łóżka z kimś, kto nas rozczarował.

Przyczyną oziębłości w sypialni mogą też być odmienne wyobrażenia dotyczące życia seksualnego. Partnerzy mogą bardzo lubić seks, ale mieć inne wzorce zachowań. Jeżeli młody mężczyzna kształtował je na podstawie filmów porno, gdzie kobiety są traktowane przedmiotowo i zawsze są gotowe na seks, to on też tak będzie postrzegał swoją partnerkę. A to dla niej nie będzie przyjemne i z czasem może zniechęcić do seksu. Może mu to nawet powiedzieć wprost, poprosić, żeby nie łapał jej od razu za krocze albo nie wchodził w nią na sucho i niespodziewanie, ale by zamiast tego pieścił jej ciało, a piersi i łono dotykał na samym końcu. Ale on może nie przyjmować tego do wiadomości. Seks w takim związku szybko zaniknie.

Namiętność zabija również naruszenie bezpieczeństwa i hierarchii wartości, np. poprzez zdradę. Podważa to poczucie zaufania i rzutuje na relację emocjonalną i seksualną. Taka rana może otwierać się zwłaszcza przed sytuacją intymną i jeżeli scena zdrady staje wtedy przed oczami, pojawia się niechęć do bliskości.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »