Pussy Project: Seks i kobieta – o związkach, upływie czasu i hormonach

seks lepszy z czasem
123rf.com

Im więcej par trafia się do mnie na coaching, tym częściej odpowiadam na te właśnie pytania. Ci, którzy trwają w małżeństwach chcą wiedzieć jak żyjąc z drugim człowiekiem, dłużej niż przez sezon, nie popaść w rutynę?
Jednej odpowiedzi nie ma. Wiem na pewno, że można mieć …

Seks lepszy z czasem

Wszyscy na to narzekają – z czasem napięcie seksualne między partnerami przygasa i świat już nie jest taki różowy, jak był na początku. Szampan nie buzuje, a szynka nie smakuje jak kiedyś, o czym z nostalgią śpiewał Boguś Linda do słów Świetlickiego. Cóż, o ile czas dla Bogusia jest dość łaskawy o tyle namiętność seksualna bywa jego najczęstszą i najbardziej niewinną ofiarą. Ten tekst jest po to, żebyście naprawdę zrozumieli, że na dobry seks w związku trzeba zapracować. A jeśli macie seks średni już teraz, to nie wpisujcie hasła „poprawić seks” do listy na jutro. Już dzisiaj pędźcie po butelkę wina, kwiaty, gadżet erotyczny i zamknijcie się w sypialni z mężem/żoną, partnerem/partnerką, byle by naprawdę zacząć działać.

Zgłaszają się do mnie pary, które po latach bycia razem, wychowywania dzieci, spłacania kredytów czują się kompletnie przykryte kurzem codzienności. Niby wszyscy wiedzą, że brak starań i rutyna zabijają seks. Wszyscy wiedzą, ale wszyscy są zaskoczeni, że im też to się przydarza. Nie ma cudów – związek ma swoje trzy fazy, realizowane w dużej części pod rozkazami hormonów-dyktatorów.

Hormonalne wesołe miasteczko

Jak w wojsku przeżywamy płomienną namiętność, bo generał fenyloetyloamina i marszałek noradrenalina rządzą nami bez słowa sprzeciwu z naszej strony. Jak generał i marszałek nieco się zmęczą, to ustępują pola admirałowi dopaminie – ten to dopiero potrafi zarządzić. Przyjemność i chemicznie stymulowane odczucie „miłości” szaleje po naszym mózgu. Razem trójka dowódców wdrukowuje w nas tzw. „ścieżkę nagrody” – przebywanie z ukochaną osobą staje się dla nas gratyfikacją psychiczną porównywalną do odebrania Oscara albo Nobla. Generałowie mają na swoich usługach siły specjalne – oksytocynę, której produkcja jest związana z utrwalaniem więzi i przywiązaniem. Samice gryzoni, którym zahamowano produkcje oksytocyny po urodzeniu młodych, porzucały je natychmiast. Na całe szczęście (bo byśmy od zmysłów odeszli) nasz mózg uodparnia się na działanie generała fenyloetyloaminy i dzieje się tak pomiędzy 18 miesiącem a 3 rokiem trwania związku.