Pisane na lustrze. Blog Anny Janko
-
Z wadą serca
Wiersze Anki, te które ostatnio zamieszcza ona na swym blogu, przypomniały mi moje własne utwory sprzed wielu lat, naprawdę wielu, gdy samotność, ”ściany międzyludzkie”, wyalienowanie, brak miłości były dla mnie ”środowiskiem naturalnym”, zdecydowanie nieekologicznym… Pomyślałam, że kilka z nich przypomnę. Dziś pierwszy, krótki, bo zaraz biegnę na pociąg.
Z WADĄ SERCA
Ta miłość urodziła się z wadą serca
Nie zaniesie się po domu
śmiechem wzajemnym
płaczem wzajemnym
nie zagra na cztery ręce
a solo nie zechce
odmieni parę słów w pierwszej osobie
i odejdzie skulona
z sercem zaciśniętym w pięść
.
Użytkownik Anna Janko zaktualizował swój stan: 2012-01-27 06:59:39 · Wyświetl
Nieuleczalna ta wada serca i jakoś specjalistów lekarzy nie szkolą w leczeniu tej jednostki chorobowej. Cieszę się na otwarcie szuflady
I ja, bardzo.
jak się zalecza wady serca?
pomyślałam sobie ,że nasze mlodzieńcze milości prawie zawsze rodzą się z wadą serca.. Pięknie Pani napisała! Pozdrawiam serdecznie ,jak zawsze! B.
Młodość
Egzaltowana, egocentryczna, od której wszystko się zaczyna. Bożeż takie wiersze czytałam kiedyś z wypiekami twarzy, o miłości nieszczęśliwej, co to niedogadana i niespełniona. A potem tylko wystarczyło za mąż wyjść i dzieci urodzić. I samo przeszło:)