Aga Zaryan „Umiera piękno”

Materiały prasowe

reklama

Jest wrzesień. Drugi miesiąc Powstania, które miało trwać kilka dni. Pamiętamy dziś heroizm i patos, tragiczną ofiarę, która dla wielu w ogóle nie była potrzebna. Trudniej pamiętać, że życie powstańczej Warszawy miewało przebłyski normalności – młodzi ludzie kochali i tęsknili, nie tracili nadziei. To o tym opowiada nowa płyta Agi Zaryan, wokalistki znanej dotąd ze sceny jazzowej.

Tworząc materiał na obchody 63. rocznicy Powstania Warszawskiego, artystka sięgnęła po wiersze powstańców, m.in. Krystyny Krahelskiej, której „Miłość” i „Kalinowym mostem chodziłam” nadają ton albumowi utrzymanemu w nastroju skupienia i zadumy (wielkie wrażenie robi też „Piosenka o Powstaniu” Jana Twardowskiego i „Żoliborz” Miry Grelichowskiej). Nie byłoby tej płyty bez muzyki Michała Tokaja. Pianista prowadzący trio wokalistki skomponował liryczne, melodyjne tematy, utrzymane w szlachetnej tradycji Andrzeja Kurylewicza (z przebłyskami inspiracji Kilarem). Udział sekcji smyczkowej, wzbogaconej o harfę i obój, pogłębia wrażenie piękna żywego i nieprzemijającego.

Cosmopolis