Audrey Hepburn – fanka prostego życia

14145702 - venice, italy - may 6, 2012: celebrities pictures for sale in vintage print shop in rialto, major touristic and commercial area in venice

W zbiorowej świadomości funkcjonuje jako ikona – sarnie oczy, sznur pereł i długa fifka z papierosem trzymana w dłoni. Ale film był tylko jednym z elementów jej życia. Na pierwszym miejscu zawsze stawiała dom.
Gdybym napisała biografię, zaczynałaby się tak: Urodziłam się w Brukseli, w Belgii, 4 maja 1929 roku i zmarłam sześć tygodni później” – powiedziała w wywiadzie. Gdy Audrey Hepburn była niemowlęciem, zachorowała na koklusz. Po jednym z ataków kaszlu jej serce się zatrzymało i przestała oddychać. Uratowała ją mama, która uznała, że to znak – jej córka dokona czegoś ważnego. Nie pomyliła się.

reklama

Mąka z bulw tulipanów

Jako dziewczynka była nieśmiała, dużo czasu spędzała samotnie, poza domem, by nie uczestniczyć w rodzinnych awanturach. Albo pod stołem, również podczas kłótni rodziców. Przed wybuchem II wojny światowej John Victor Ruston, bankier, awanturnik i ojciec Audrey, przyłączył się do ruchu sir Oswalda Mosleya, przywódcy nowej Brytyjskiej Unii Faszystów. W książce „Audrey Hepburn. Jej prawdziwa historia” Alexander Walker, biograf artystki, napisał: „Jego środowisko i dalsze koleje losu to sekrety, które Audrey przez całe życie starała się ukryć”. Mama Audrey, Ella van Heemstra, była baronową i arystokratką, która przed wojną również przynależała do Unii Faszystów.

Pięcioletnia Audrey została wysłana na wieś do Anglii, rozpoczęła naukę w prywatnej szkole i chociaż tęskniła za ojczyzną, to szybko opanowała nowy język. Rok później ojciec porzucił rodzinę, a dziewczynka wymyśliła sobie, że zostanie sławną baletnicą. Nie wiedziała, że straciła z ojcem kontakt prawie na zawsze. W 1939 roku, gdy wybuchła wojna, został aresztowany i wywieziony na wyspę Man – Audrey odnalazła go 25 lat później dzięki pomocy Czerwonego Krzyża. Ukrywał się, bo nie chciał, by jego przeszłość wpłynęła na życie sławnej już córki.

Jako dziesięciolatka Audrey opuściła zaangażowaną w wojnę Anglię jednym z ostatnich samolotów. Mama zdecydowała o przeniesieniu córki i synów do Arnhem w Holandii, gdzie żyła babcia Audrey. W 1944 roku, podczas nazistowskiej okupacji, wujek Hepburn został rozstrzelany, a jej przyrodni brat zesłany do obozu pracy. Wtedy, w wieku 13 lat, Audrey zagrała swoją pierwszą rolę – zaangażowała się w ruch oporu, została łączniczką. Za papierosy zdobyła dla chorej mamy penicylinę. Jej rodzina, aby upiec chleb, który pozwalał im przeżyć, wytwarzała mąkę z bulw tulipanów. Ludzie umierali na ulicach z głodu, mrozu i wycieńczenia. Niedożywienie wywołało u Audrey anemię, chorowała na astmę, żółtaczkę i cierpiała na obrzęki kończyn. Na 16. urodziny – miała niecałe półtora metra wzrostu i ważyła 40 kilogramów – dostała prezent w postaci wyzwolenia Holandii. „Z własnego doświadczenia wiem, jak wiele UNICEF znaczy dla potrzebujących dzieci, ponieważ sama otrzymałam żywność i opiekę medyczną po II wojnie światowej” – wyznała wiele lat później, w 1989 roku, gdy została oficjalnie mianowana Ambasadorką Dobrej Woli UNICEF. Zanim jednak symbolicznie spłaciła swój dług, zaangażowała się w realizację marzeń.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »