Karolina Breguła: Sieć kuratorów i artystów

Jestem w Krakowie. Biorę tu udział w organizowanym przez Fundację Sztuk Wizualnych czterodniowym Curators Network – międzynarodowym spotkaniu artystów i kuratorów.
W zjeździe uczestniczą przedstawiciele galerii oraz instytucji z wielu krajów Europy i dwudziestka polskich twórców. Wydarzenie to ma ułatwić artystom zbudowanie sieci międzynarodowych kontaktów i promować ich poza krajem.

Dni mijają nam tutaj na krótkich lecz niezwykle intensywnych indywidualnych spotkaniach, które odbywają się w przestronnych salach Muzeum Sztuki Współczesnej – w sąsiedztwie ogromnych solnych walców Mirosława Bałki i dokumentacji działań artystów związanych z Fluxusem.

Siedzimy w równym rzędzie na długiej betonowej ławie, za miniaturowymi, ładnie zaprojektowanymi stoliczkami. Prawdopodobnie wyglądamy jak uczestnicy kilkudniowego grupowego performance, bo zdarza się, że muzealni goście robią nam zdjęcia albo zaglądają przez ramię zainteresowani tym, o czym rozmawiamy.

Codziennie, po kilku godzinach prezentacji, wychodzimy z MOCAKu, by przystąpić do nieoficjalnej, choć wcale nie mniej ważnej, części spotkań z kuratorami – wspólnego chodzenia po zaśnieżonym Krakowie i picia grzanego wina. Ta ostatnia część dnia sprzyja lepszemu poznaniu się, wymianie myśli i nieograniczonej czasem dyskusji. Wczoraj były Mikołajki, poszliśmy więc na polecany przez organizatorów krakowski dancing.

Dziś ostatni zamknięty dzień Curators Network. W sobotę wydarzenie będzie miało swoją odsłonę dla publiczności. Każdy, kto wcześniej złosi zainteresowanie, będzie mógł włączyć się w rozmowy z zaproszonymi zagranicznymi kuratorami i zobaczyć prezentacje uczestniczących w wydarzeniu polskich artystów.

Fot. Karolina Breguła