Kieł

www.szilajtis.com

Komedia? Dramat? Kino społeczne, polityczne? Po seansie „Kła” można równie przekonująco argumentować za lub przeciw każdemu z tych określeń. To film jedyny w swoim rodzaju.

Gdzieś z dala od ludzi stoi dom, w którym żyje rodzina. Jej członkowie, z wyjątkiem ojca, nigdy nie opuszczają terenu posiadłości. Dorosłe dzieci wiedzą tylko to, co powiedzieli im rodzice, a ci mówią głównie kłamstwa. Tego pomysłu innemu twórcy starczyłoby może na etiudę. Grek Giorgos Lanthimos buduje pełnometrażową fabułę, od której nie potrafimy oderwać wzroku. To nadzwyczajnie opowiedziana historia, konsternująca nas na każdym kroku. A do tego czujemy, że to metafora. Tylko czego? Dla jednego to opowieść o tym, że rodzice wypaczają charakter dzieci. Dla drugiego – przestroga, że każdy nauczyciel kłamie. Albo – że jedno źródło informacji daje fałszywy obraz świata. Nie wierz więc też autorowi tej recenzji – film dostał nagrodę w Cannes i był nominowany do zagranicznego Oscara.

reklama

Kynodontas, Grecja 2009, reż. Giorgos Lanthimos, wyk.Christos Stergioglou, Michele Valley, Aggeliki Papoulia, Mary Tsoni, Hristos Passalis, Anna Kalaitzidou, dystr. Against Gravity

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »