Danuta Stenka: To jakiś cud

Rafał Masłow

Ilekroć mam wolne przedpołudnie, łapię się na tym, że w zwolnionym tempie spędzam czas… w łazience. Uwielbiam ją! Jest przestronna, z oknami, również dachowymi, więc widać niebo. Przynoszę sobie kubas wody z sokiem z cytryny, miodem i pyłkiem pszczelim z pasieki mojej mamy, włączam ulubioną stację radiową, w której do mnie mówią jak za dawnych czasów, i zaczynam ablucje. Kiedy danego dnia idę do pracy, lubię nawet wstać trochę wcześniej, byleby nie musieć gnać z samego rana, byleby się choć przez chwilę posnuć po łazience. To moja kryjówka, moje królestwo, mój „plac zabaw”. Mam tam swoją toaletkę, której często używam jako biurka, stawiam na niej laptop, kalendarz, teksty, których się uczę, przynoszę kawę i zamiast w gabinecie pracuję w łazience, tak długo, dopóki światło pozwala. Jest też ławeczka, na której od czasu do czasu ćwiczę. Na przyjemność łazienkowego rytuału składają się również te wszystkie babskie czary-mary i zabawki – szczotki, balsamy, kremy, a zwłaszcza moja ukochana ostatnio seria Anti-Redness Xylogic, a konkretnie krem i serum na zaczerwienienia, które ratują mi skórę po scenicznych makijażach, czy naturalne, ręcznie robione przez moją koleżankę mydełka, a to z kozim mlekiem, a to z żywokostem, których zapach wypełnia pół domu i które pokochała cała moja rodzina.

reklama

Swoją drogą, ciekawe, dlaczego łazienka? Może dlatego, że tam spłukuję z siebie każde „wczoraj”, tam się codziennie odnawiam, odradzam? I tam zawsze mogę zacząć od początku.

Danuta Stenka, ur. w 1961 roku w Sierakowicach. Aktorka teatralna i filmowa. Debiutowała na deskach teatru Wybrzeże w Gdańsku. Była związana z Teatrem Dramatycznym w Warszawie, obecnie jest w stałym zespole Teatru Narodowego. Zagrała m.in. w takich filmach jak: „Prowokator”, „Chopin. Pragnienie miłości”, „Nigdy w życiu!”, „Wszyscy święci” czy „Katyń”. Zabłysnęła także w serialach, m.in. w: „Bożej podszewce”, „Czasie honoru”, „Instynkcie” czy obecnie emitowanych na antenie TVN „Lekarzach”. Została odznaczona Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis oraz ważnym w środowisku kaszubskim Medalem Stolema. Prywatnie jest żoną Janusza Grzelaka oraz mamą Pauliny i Wiktorii.