Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Maria Sadowska o „Sztuce kochania” i o byciu kobietą

Walcząca z mitami, nie tylko na temat kobiet. Bo czy blondynka w krótkiej spódnicy może być inteligentna? Czy można być kobietą ambitną – ale nie harpią i suką? Czy można być dobrą w kilku dziedzinach jednocześnie? Reżyserka, wokalistka i jurorka w jednej osobie Maria Sadowska – dowodzi, że można.

sens_10_maintopicZa miesiąc rusza trzecia edycja akcji „Solidarność Kobiet ma Sens”. W tym roku chcemy walczyć ze stereotypami na temat kobiet. Z jakimi ty musiałaś się mierzyć?

Ja nieustająco z jakimiś walczę. Najbardziej prześladuje mnie jeden: „Nie możesz być ładna i seksowna, a jednocześnie mądra i inteligentna”. Zmagam się z nim w życiu codziennym, ale też zawodowym, na planach filmowych. Kiedyś w pracy przebierałam się za faceta, teraz staram się tego nie robić, chcę być sobą, nie rezygnować ze swojej kobiecości.

Tu dodam, że dzisiaj Marysia ma na sobie kombinezon w kwiaty na ramiączkach, etniczną biżuterię i rozpuszczone włosy…

A jeszcze jestem znana z tego, że lubię krótkie spódniczki. Nieustannie słyszę, że jak się będę zbyt seksownie ubierała na plan, to ekipa nie będzie mnie poważnie traktować. Dla mnie to okropny stereotyp. Dlaczego to ja muszę się zmieniać, przebierać, dopasowywać? Oni nie mogą zmienić swojego myślenia? Mogę być blondynką w krótkiej spódnicy i mieć coś pod sufitem. Przyznam, że wiele rzeczy, o których opowiadam w filmie o Michalinie Wisłockiej, zwłaszcza dotyczących wątku walki o wydanie jej „Sztuki kochania”, spotkało mnie w życiu – tak około 70 proc.

Jest jeszcze jeden stereotyp, już nie płciowy, bardziej społeczny, który mnie dotyka. Że nie możesz być dobra w dwóch czy trzech dziedzinach, bo jesteś niewiarygodna. Zawsze miałam wszechstronne zainteresowania i ciągle słyszałam: „Musisz się zdecydować na jedno, bo do niczego nie dojdziesz”. Ale ja chcę robić różne rzeczy i karmię się tym artystycznie. Kiedy kręciłam film, bardzo się stęskniłam za muzyką. Teraz nagrywam „Voice of Poland”, by złapać dystans do filmu i nakarmić się energią, którą dostaję od tych młodych ludzi. I to u mnie doskonale gra. Tymczasem w oczach wielkich koncernów, które inwestują w kino, to że jestem reżyserką i piosenkarką jednocześnie, czyni mnie mniej szanowaną reżyserką.

Stereotypy dotykają też kobiety, które oficjalnie mówią, że wybrały karierę.

Sama jestem kobietą, która dużo pracuje i dzieli czas pomiędzy rodzinę a tzw. karierę, i mam jakąś tam swoją ambicję w obydwu tych dziedzinach. Wisłocka też była ambitna, głównie zawodowo, chciała być sławna i uznana, i to jej się udało. Tylko zamiast to docenić, próbuje się kłaść nacisk na to, że zawiodła jako matka. Nadal jest taki stereotyp, że kobiecie nie wypada mówić, że ma ambicje zawodowe, że chce zdobyć świat, bo ludzie zaraz myślą: „co za harpia, co za suka”.

Powiedziałaś kiedyś, że chcesz, żeby w twoich filmach kobiety nie były ofiarami. Czy bohaterka „Sztuki kochania” taka właśnie jest?

Zdecydowanie! To film o kobiecie, która nigdy nie chciała być ofiarą, która zawsze szła własną drogą i która zapłaciła za to jakąś cenę. Mam wręcz wrażenie, że wszyscy mężczyźni w jej życiu byli do niej „doklejeni”, a nie odwrotnie, tak jak to jest w tradycyjnym społeczeństwie, gdzie to kobieta dopełnia mężczyznę. Ona przeciwko takiemu obrazowi kobiety buntowała się już w latach 40. Temat jej bliski, czyli seksualność, przez wieki był źródłem takich właśnie podziałów: mężczyzna to strona dominująca, a kobieta ma być uległa. I to przenosiło się na pozostałe sfery życia. Dzisiaj mamy już na szczęście zupełnie inną sytuację, kobiety mogą same się utrzymywać, robić karierę i wychowywać dziecko. Ona wymyśliła sobie to już kilkadziesiąt lat wcześniej – to było totalnie awangardowe jak na tamte czasy i trzeba było mieć niezwykłą siłę charakteru i siłę woli, żeby prowadzić takie życie jak ona.

Jej życie prywatne, domowe – nawet jak na dzisiejsze czasy – było bardzo odważne i niejednoznaczne.

I właśnie ta niejednoznaczność najbardziej pociągała mnie już na etapie pisania scenariusza. W jej życiu nie było czerni i bieli, ale za to cała gama niezwykłych szarości emocjonalnych. Cały paradoks polega na tym, że najsłynniejsza polska „pani od seksu” w pierwszej połowie swojego życia wcale seksu nie lubiła. Była święcie przekonana, że jest on całkiem przyziemną sprawą, należącą wyłącznie do sfery ciała, która nie ma nic wspólnego z duchowością. Ze Stachem, jej mężem, byli całkowicie niedobrani, osobowościowo, ale i seksualnie, on był jej pierwszym kochankiem, na dodatek niezbyt delikatnym, choć posiadającym ogromny temperament. Ich pierwszy raz był dla Michaliny traumatycznym doznaniem, pełnym bólu i wstydu, co było zresztą typowe dla bardzo wielu kobiet żyjących w tamtych czasach, a pewnie zdarza się także i dzisiaj, mimo całej wiedzy, którą mamy. Michalina długo uważała, że możesz być albo duszą, albo ciałem, i wybrała duszę. Po czym spotkała faceta, który pokazał jej, że ta pogardzana przez nią cielesność też może być niesamowita. Swój pierwszy orgazm przeżyła po 35. roku życia i to wywróciło jej świat i życie do góry nogami. Nagle zrozumiała, że wszystko, na czym zbudowała do tej pory swój światopogląd, stoi na glinianych nogach, bo człowiek jest połączeniem ciała i duszy, tego się nie da oddzielić. W filmie pada takie zdanie: „Seks może być przyziemny jak wyrzucanie śmieci, ale może być wzniosły jak modlitwa”.

Co było dla ciebie najbardziej wymagające emocjonalnie podczas pracy nad tym filmem?

Najtrudniejszą dla mnie częścią filmu jest opowieść o relacjach rodzinnych, o trójkącie, w jakim żyła Michalina ze Stachem i najlepszą przyjaciółką, Wandą, ale też o dzieciach, które się w nim urodziły. Wychowywały się w nietypowej rodzinie, co miało swoje plusy, ale też minusy. Michalina uczestniczyła w życiu dzieci w mniejszym wymiarze, w domu była gościem, ale kiedy rozstała się ze Stachem, odstawiła na boczny tor karierę, by zająć się córką. W wymiarze rozterek: dzieci kosztem kariery czy kariera kosztem dzieci – Michalina jest mi wyjątkowo bliska.

Strony: 1 2 3


Uwaga konkurs! Przywróć młody wygląd na dłużej – wygraj zabieg preparatem Facetem w klinice Estetica Nova!

Atrakcyjna, młodo wyglądająca twarz to pragnienie większości z nas. Szeroki wybór oferty zabiegów anti-aging sprawia, że coraz więcej kobiet korzysta z możliwości niechirurgicznego poprawienia urody, ...

Konkurs z okazji Dnia Matki: Ministerstwo Dobrego Mydła

Każdego dnia, kiedy otwieramy naszą małą pracownię, myślimy nie tylko o tym, co danego dnia mamy do zrobienia, ale i o produktach, które jeszcze nie ...

KONKURS Quiosque „Podziękuj Mamie”

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Wszystko wokół budzi się do życia i rozkwita. W tym czasie jest także wyjątkowe święto - ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI