„Vivien Leigh”, dramatyczna na scenie i w życiu. Biografia

Prószyński i S-ka

Wydawnictwo Prószyński przyzwyczaiło nas już do dobrych biografii. W serii „Ikony kina” ukazała się książka poświęcona Vivien Leigh. Miejsce w historii kultury zapewniła jej rola w „Przeminęło z wiatrem”, ale nieuczciwością jest zamykać ją w tej kreacji. John Gielgud nazwał Vivien „doskonałą aktorką filmową, wszechstronną osobowością teatralną, obdarzoną talentem o ogromnej skali”. Biografka Anne Edwards pokazuje jej determinację, pasję, sukcesy, ale też kruchość, wrażliwość i niepewność. Czyli to wszystko, co świadczy o prawdziwym artyście. Vivien była prawdziwa.

Prószyński i S-ka

reklama

Po ponad dwóch latach bezskutecznych poszukiwań odtwórczyni głównej roli w „Przeminęło z wiatrem” producent, David Selznick był już naprawdę zaniepokojony. Wspólnicy naciskali, więc zdecydował się zacząć zdjęcia od kadrów bez udziału Scarlett. I właśnie wtedy na scenę wkroczyła Vivien Leigh.

Brat Davida, Myron Selznick, który poznał ją wcześniej i był przekonany, że doskonale sprawdzi się w roli, wyreżyserował chwilę, w której aktorka pojawi się w studiu. Miał rację – na tle płonących dekoracji imitujących pożar Atlanty Vivien okazała się idealną Scarlett. Selznick mówił później „Spojrzałem tylko raz i od razu wiedziałem, że będzie się nadawała, a przynajmniej (…) ja sam właśnie tak wyobrażałem sobie Scarlett O’Harę”. Czas pokazał, że intuicja go nie zawiodła. Ekranizacja „Przeminęło z wiatrem” to największy kasowy sukces i ikona produkcji Hollywood. Film doceniła także branża – w 1940 twórcy odebrali aż 12 Oscarów (na 13 nominacji!).

Kim była aktorka, która w wyścigu o główną rolę pokonała największe amerykańskie gwiazdy?

Urodziła się 5 listopada 1913 w Dardżylingu jako Vivian Mary Hartley. „Gertrude nie zdziwił fakt, że ma śliczną córeczkę, ponieważ tuż przed porodem patrzyła na Kanczendżungę, a indyjska niania powiedziała jej, że dzięki temu dziecko będzie miało śliczną buzię”. Oszałamiająca uroda, dobre wychowanie i podobne usposobienie zjednywały Vivian (a później Vivien) sympatię, gdziekolwiek się pojawiła.

Najbardziej znana, nagrodzona Oscarem, rola Vivien Leigh to bez wątpienia Scarlett O’Hara, ale jej dorobek aktorski jest dużo bogatszy. Wcześniej była dobrze znana w Wielkiej Brytanii, a po„Przeminęło z wiatrem” przyszła wielka sława i kolejne wielkie role, m.in. w dramatach Szekspira. W 1951 zagrała w ekranizacji „Tramwaju zwanego pożądaniem”. Akademia ponownie nagrodziła ją Oscarem, a Tennessee Williams powiedział, że dała postaci Blanche więcej niż on mógł sobie wymarzyć.

Aktorstwo było wielką miłością Vivien. Jej drugą wielką miłością był legendarny Laurence Olivier. Gdy poznali się, oboje mieli swoje rodziny, ale, jak pisze Anne Edwards o swojej bohaterce: „Nigdy nie doświadczyła cierpienia nieodwzajemnionej miłości. Jeśli chciała zdobyć względy jakiegoś młodego mężczyzny, zawsze jej się to udawało”. Nie inaczej było i tym razem: Vivien i Laurence zostali kochankami, a w 1941 wzięli ślub. Ich burzliwe małżeństwo przetrwało do 1960.

Vivian Mary zmarła w nocy z 7 na 8 lipca 1967. Dwa miesiąca wcześniej nastąpił nawrót gruźlicy – zdiagnozowano ją jeszcze w czasie wojny, po tym, gdy aktorka zachorowała podczas występów dla żołnierzy. Przez lata gwiazda odczuwała problemy psychiczne, cierpiała na depresję, psychozy. Podczas ataków histerii zdarzało jej się obrażać przyjaciół, do których zawsze potem pisała listy z przeprosinami. Bardzo zależało jej na dobrym kontakcie z bliskimi. „Nigdy jej nie zapomnimy”, powiedział wspomniany już John Gielgud w mowie żałobnej.

Miał rację. Vivien Leigh została ikoną kina. W 1999 roku Amerykański Instytut Filmowy zaliczył ja do najlepszych aktorek w historii kina amerykańskiego. Biografia Anne Edwards bardzo dokładnie pokazuję tę zjawiskową postać. Książka powstała w 1976. Od śmierci gwiazdy minęło dopiero kilka lat, wielu jej przyjaciół jeszcze żyło i chciało o niej rozmawiać. Autorka słuchała ich wspomnień, czytała listy Vivien i orzeczenia lekarskie. Napisała książkę, do której można wracać nie raz.

„Vivien Leigh”, Anne Edwards, tłum. Zofia Łomnicka , Prószyński i S-ka, 2014, s.360