5 rad na wiosenne przesilenie

123rf.com

Kwiecień to jeden z najtrudniejszych miesięcy w roku dla ludzkiego organizmu.
Jak przetrwać wiosenne przesilenie, radzi Joanna Konczanin Master Coach i prowadząca projekt highqualitywoman.pl.

Wiosenne przesilenie to efekt funkcjonowania organizmu w zimę, gdy dociera do nas mniej światła, zwalniamy obroty, stajemy się ospali. Produkujemy melatoninę, czyli tzw. hormon snu, a ograniczamy produkcję serotoniny, czyli „hormonu szczęścia”. Jej rezerwy wykorzystujemy w tych trudnych, mroźnych i ciemnych miesiącach i w rezultacie pojawia się nierównowaga w gospodarce hormonalnej, która powoduje zmiany nastroju.

reklama

Nagle przychodzi wiosna. Do oka i ciała dociera coraz więcej światła, a organizm dostaje sygnał do produkowania serotoniny i przestaje produkować melatoninę. Mamy lepszy nastrój, zmniejsza się zapotrzebowanie na odpoczynek i jedzenie. Fizyczność nie nadąża za lepszym nastrojem i dochodzi do rozchwiania: raz jesteśmy weseli, innym razem osowiali lub nawet przygnębieni. Warto przede wszystkim mobilizować się do aktywności fizycznej, zadbać o otoczenie i skoncentrować na rzeczach najważniejszych

  1. Spacer to najprostsza forma ruchu, która nie wymaga przygotowania. Warto też pamiętać, że miejsce spaceru ma znaczenie. W „The British Journal of Sports Medicine” opublikowano w 2013 r. wyniki badania przeprowadzonego wśród osób spacerujących po różnych częściach Edynburga. Przy pomocy przenośnych elektroencefalografów mierzono zmiany fal mózgowych i okazało się, że w czasie spaceru ruchliwymi ulicami mózg wykazywał silne pobudzenie i frustrację, w spacer wśród zieleni zapewniał największy spokój i wyciszenie.
  2. Wiosną odradza się życie, a w przyrodzie pojawia się nowa energia. Sami ją odczuwamy i zabieramy się za porządki wokół siebie. Zastanówmy się, co chcemy zmienić i czego potrzebujemy do tej zmiany, i wykorzystajmy wiosenne pobudzenie do tego działania.
  3. Jedną z wiosennych zmian może być wprowadzenie w życie elementów slow life. Codzienna gonitwa i współczesne technologie to często wymówka, dzięki której mamy czyste sumienie, gdy spoglądamy na listę niepodjętych aktywności. Jogging? Nie mam czasu. Rower? Joga? Książka? Przecież nie mam czasu. Nie dajmy się zwieźć pozorom. Odważmy się raz wyjść pobiegać, wsiąść na rower albo po prostu wpatrywać się w niebo. Okaże się, że życie jest szczęśliwsze, a my jesteśmy panami swojego losu. W końcu to nie technologie nami rządzą, lecz my nimi. Joanna Konczanin radzi, by wcześniej położyć się spać i dzięki temu wcześniej wstać – wiosną wstaje się łatwiej, a poranki są pełnie światła. Jedna, dwie zyskane rano godziny pozwolą na łagodne wejście w dzień. Ten czas można wykorzystać tylko dla siebie, a cisza w domu i na zewnątrz sprzyja skupieniu.
  4. Uwagę można skupić zarówno na codziennych czynnościach, co da poczucie większej kontroli nad nimi, jak i na przyjemnych planach na bliższą i dalszą przyszłość. Zaplanujmy coś atrakcyjnego na najbliższy weekend, na majówkę. Będzie na co czekać!
  5. Rozejrzyjmy się wokół siebie i sprawdźmy, co możemy zrobić, może pomóc sąsiadowi, kupić wyposażenie do osiedlowej świetlicy. Dzielić możemy się właściwie wszystkim: jedzeniem, uwagą, pieniędzmi, czasem. Ekspertka przywołuje badania kanadyjskich naukowców z University of British Columbia, które pokazały, że u wolontariuszy pracujących społecznie przez godzinę tygodniowo poprawił się stan zdrowia, m.in. zmniejszyły się stany zapalne i ilość cholesterolu we krwi. Pomaganie innym przynosi wiele korzyści.