Przepis na dobry seks

fot.123rf

Karmi, daje radość i jest wyrazem uczuć. Co możemy zrobić na co dzień, by doświadczyć takiego właśnie seksu? Andrzej Depko, seksuolog i neurolog, opowiada o pięciu filarach udanego życia seksualnego.

fot.123rf
fot.123rf

reklama

Czas

Chodzi o moment w ciągu dnia, w którym odcinamy się od obowiązków i zajmujemy się tylko sobą nawzajem. O czas na bliskość. Jeszcze nie na bliskość seksualną, ale na bycie razem. Bo intymność buduje się wtedy, kiedy jesteśmy blisko siebie. Kiedy mamy czas ze sobą porozmawiać, posłuchać muzyki, ponudzić się albo pójść razem do kina czy zjeść kolację. Od tego zaczyna się budowanie intymności.

Kolejny element, który jest nam potrzebny, to czas na to, żeby seks uprawiać bez pośpiechu. Żebyśmy nie powtarzali ciągle „szybkiego numerka”. Takie urozmaicenie, od czasu do czasu, niektórym parom wydaje się bardzo atrakcyjne, ale jako stały sposób uprawiania miłości powoduje oddalenie.

Następna ważna determinanta to czas, który mężczyzna poświęca kobiecie. Seksualność kobiety jest tak uwarunkowana, że potrzebuje ona odpowiednio serwowanych pieszczot, żeby osiągnąć optymalny poziom podniecenia. Skracanie tych pieszczot na rzecz szybszej penetracji powoduje u kobiety duży dyskomfort i uniemożliwia uzyskanie satysfakcji. Mężczyzna powinien poświęcić okolicom erogennym partnerki tyle uwagi, ile ona potrzebuje do osiągnięcia orgazmu.

Wiecej w Sensie 05/2016. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »