Porozmawiajmy o seksie: Kobieta i kobieta

Ilustr. Tessa Was

Zmniejsza się siła oddziaływania normy heteroseksualnej, mówią seksuolodzy. Już nie ma dwóch płci czy nawet czterech, ale jest spektrum możliwości, w którym znajdziemy osoby neutralne płciowo. Nie idzie za tym większa tolerancja na różnorodność, ale bałagan i bezpłciowość – mówi Katarzyna Miller, psychoterapeutka.

Ilustr. Tessa Was
Ilustr. Tessa Was

reklama

Pytanie, czy na pewno jestem hetero? Może bi albo homo? To początek zgryzot. Aseksualny? Neutralny, czyli ktoś nieczujący się ani kobietą, ani mężczyzną? Możliwości jest coraz więcej. Oto znajoma mówi, że jej córki, licealistki, podobnie jak ich koleżanki nie interesują się chłopakami, bo ci są całkiem niechłopięcy: pokremowani, w opadających spodniach, mają fochy, a przy każdym kichnięciu dzwonią do matki. Dziewczyny interesują się więc sobą nawzajem. Czy to znaczy, że kryzys męskości obserwowany już wśród nastolatków sprawi, że kobiety zwrócą się erotycznie ku kobietom?

Jest kryzys. Wiele kobiet chce mieć partnerów albo być w ogóle z kimś. A z drugiej strony – jest bardzo dużo mężczyzn, którzy niespecjalnie wiedzą, czego chcą. Nie bardzo chcą być odpowiedzialni, nie bardzo chcą być w związku, nie bardzo wiedzą, czy chcą być sami, czy z kimś. Myślę też, że ta metroseksualność, która jakiś czas temu się pojawiła, wpływa jednak na zniewieścienie mężczyzn. Jak się wciąż o sobie myśli, jak się wciąż o siebie dba, jak się wciąż chodzi wokół spraw wyglądowo-modowo-kosmetycznych, no to przestaje się być typowym facetem, kimś, kto jest aktywny w męski sposób, czyli nie boi się odrzucenia czy ośmieszenia. A więc podrywa, zdobywa, ryzykuje, działa, wie, czego chce i co może dać.

Czyli nie jest atrakcyjny chłopak po pilingu, w modnym ubraniu z makijażem maskującym niedoskonałości cery?

No, nie jest, bo wtedy idzie on w gejowską stronę. I dużo kobiet, dziewczyn narzeka, że są otoczone mężczyznami, którzy zachowują się tak, że trudno dociec, jakie są ich preferencje seksualne. No i właśnie ci chłopcy, ci mężczyźni by woleli, żeby to raczej dziewczyna, kobieta się nimi zajęła, poderwała, uwiodła, znosiła fochy i kaprysy.

Więcej w Zwierciadle 12/2015. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »