Kiedy wyprysk nie jest trądzikiem

fot.123rf

Ta przewlekła zapalna choroba skóry, która niejednemu już skutecznie uprzykrzyła życie. Gdy ma się kilkanaście lat, to całą winę można zrzucić na hormony i bakterię beztlenową zwaną Propionibacterium acnes. To właśnie jej lekarze przypisują znaczny udział w powstawaniu trądziku. Jednak, co jeśli wypryski pokazują się jeszcze po okresie dojrzewania? Okazuje się, że niektóre rodzaje wykwitów, wyprysków i krost mogą być spowodowane przez zupełnie inne drobnoustroje, niż można podejrzewać. Nawet te zwykle bytujące w jelitach. Jak to możliwe? Tłumaczyła nam dr n. med. Anna Deda, kosmetolog z Body Care Clinic w Katowicach.

reklama

Co się kryje w mieszku włosowym?

Propionibacterium acnes na co dzień rozwija się w mieszkach włosowych wraz z towarzyszami, wśród których są m.in. bakteria Staphylococcus epidermidis czy grzyb Malassezia furfur. Nawet takie trio nie musi jeszcze powodować problemów. Tak naprawdę do tzw. fizjologicznej flory skóry ludzkiej zalicza się więcej rodzajów bakterii. Nie są one groźne dla człowieka, dopóki nie zaistnieją specyficzne okoliczności. Bakteria trądzikowa zaczyna sprawiać problemy, gdy skóra wydziela nadmierną ilość sebum. To dla niej doskonała pożywka. W takich warunkach rozpoczyna agresywne namnażanie i inwazję – rozszczepia trójglicerydy na wolne kwasy tłuszczowe, niszcząc komórki skóry i wywołując stan zapalny. Powstaje zaskórnik, a potem wyprysk. Jakby tego było mało, skóra objęta stanem zapalnym jest bardziej narażona na infekcje innymi bakteriami i grzybami.

Trądzik jest uleczalny

Trądzik potrafi dokuczyć niezależnie od tego, czy jesteśmy nastolatkami, czy mamy 30, 40 lat. Przyczyną powstania zmian na skórze są zarówno zmiany hormonalne, jak i czynniki dziedziczne. O ile pojedyncza zmiana nie musi nas jakoś szczególnie niepokoić, o tyle duża ilość krost lub wyglądające nietypowo wypryski należy konsultować ze specjalistą. – Trądzik jest całkowicie uleczalny, ale czas i skuteczność leczenia nie zależą tylko od jego rodzaju. Ważne jest to, żeby w jak najwcześniejszym stadium choroby oddać się w ręce specjalistów, którzy dobiorą odpowiednie leki. Unikanie konsultacji skutkuje rozsianiem infekcji, powstawaniem coraz to nowych wyprysków, a także szpecących blizn potrądzikowych – zaznacza ekspert Body Care Clinic. Leczenie zwykle polega na podawaniu miejscowo preparatów zawierających retinoidy (hamujące powstawanie zaskórników), kwasu azelainowego (działa przeciwzapalnie) lub też stosowaniu złuszczającego naskórek nadtleneku benzoilu. Często dermatolog dodatkowo przepisuje antybiotyki i zaleca zabiegi kosmetyczne, by złagodzić stan zapalny i wspomóc regenerację skóry.

Diagnoza przede wszystkim

Czasem coś co na pierwszy rzut oka wygląda na trądzik, w rzeczywistości może być zupełnie inną chorobą. – Po przeprowadzeniu pełnej diagnostyki w gabinecie, opartej m.in. na pobraniu treści zmiany, a następnie wykonaniu badań bakteriologicznych okazuje się, że pacjent ma na twarzy zupełnie inne bakterie np. glebowe czy kałowe, które nie są kojarzone z trądzikiem, a z nimi również należy walczyć dopasowanymi antybiotykami – tłumaczy Anna Deda.

Jak twierdzą specjaliści, takich przypadków, gdzie pacjent zgłaszający się do kliniki leczył się długotrwale i nieskutecznie na trądzik jest sporo. Po prawidłowym zdiagnozowaniu przyczyn wyprysków i zastosowaniu odpowiedniego leczenia, następuje szybka poprawa stanu skóry.