Włos w wieku dojrzałym

123RF.com

Starzenie się włosów – brzmi jak marketingowe hasło służące wykreowaniu kolejnej sztucznej potrzeby. Niestety, dermatolodzy nie mają wątpliwości
co do tego, że włosy podlegają tym samym procesom starzenia
co nasza skóra.

Komórki włosów rosną szybciej niż jakiekolwiek inne komórki naszego ciała (prócz tych, z których zbudowane są kości) – co miesiąc mamy więc fryzurę dłuższą o mniej więcej jeden centymetr. Jakość włosa jest bardzo różna od korzenia do końcówki, bo zależy od czasu, w ciągu którego włókno było poddawane niekorzystnemu wpływowi środowiska. Im włosy krótsze, tym są w lepszym stanie, bo krócej narażałyśmy je na zniszczenia. Dlatego dojrzała kobieta o krótkiej fryzurce teoretycznie ma młodsze włosy niż nastolatka z warkoczem do pasa. Niestety, nie wystarczy skrócić włosów, by je odmłodzić. Procesy starzenia zachodzą bowiem przede wszystkim w tej części włosa, której nie widać gołym okiem – w ukrytej w skórze głowy cebulce.

reklama

Z wiekiem organizm produkuje coraz mniej hormonów, spada tempo przemiany materii, a podziały komórkowe dokonują się wolniej i rzadziej. – Oznacza to, że włosy nie rosną tak szybko jak w młodości, ich fazy wzrostu są krótsze, a każdy włos ma coraz mniejszą średnicę – mówi dr n. med. Barbara Pytrus, specjalista dermatolog z wrocławskiego Gabinetu Dermatologii Leczniczej i Estetycznej „Platinium”. – Zmniejsza się też poziom cystyny, aminokwasu odpowiedzialnego za mechaniczną i chemiczną odporność włosów. Już po 30. roku życia wiele kobiet zaczyna narzekać na osłabienie włosów – ich liczba często pozostaje ta sama, lecz ich gorsza jakość sprawia, iż wydają się rzadsze i cieńsze. W okolicach menopauzy spada gwałtownie poziom estrogenów, które przedłużały fazę wzrostową włosów. Do przedwczesnego ich starzenia się możemy jednak przyczynić się same, na przykład stosując restrykcyjne diety odchudzające lub poddając się zbyt często zabiegom rozjaśniania. Na szczęście możemy też włosom pomóc, odpowiednio je pielęgnując.

WYCZYTANE Z FRYZURY

Badanie włosa o długości sześciu centymetrów pozwala przeanalizować ponad pół roku naszego życia. Włosy są bardzo wrażliwe na jakiekolwiek zmiany zachodzące w organizmie, a dzięki specyficznej budowie ich skład chemiczny nie zmienia się pod wpływem czynników zewnętrznych. Z tego powodu stanowią swoiste archiwum rejestrujące stan organizmu – na całej ich długości zapisane są choroby, zaburzenia równowagi hormonalnej i przeżywane przez nas stresy. Z włosów daje się też odczytać, co jedliśmy, jakie stosowaliśmy leki i czy lubimy używki. Nic więc dziwnego, że ich analiza stanowi badanie pomocnicze przy wykrywaniu zatrucia metalami ciężkimi, udowadnianiu zażywania narkotyków, a nawet przy ustalaniu ojcostwa. Uczeni pracują też nad zastosowaniem analizy włosów w wykrywaniu chorób. Zespół specjalistów z Uniwersytetu Zachodniego Ontario odkrył na przykład, że ustalenie poziomu kortyzolu we włosach pomaga określić ryzyko zawału serca, a naukowcy z Australii opracowują system wczesnego wykrywania raka piersi za pomocą badań struktury włosa. Ponieważ włosy nie ulegają rozpadowi przez całe stulecia, ich analiza pozwala wyjaśnić rozmaite tajemnice wiele lat po śmierci człowieka – co czasami przydaje się historykom.

SZRON NA GŁOWIE

Uczeni obliczają, że połowa ludzi siwieje przed ukończeniem 50. roku życia. Proces ten zaczyna się głęboko w naskórku, kiedy melanocyty (komórki produkujące ciemny barwnik) stopniowo wyłączają swoje funkcje. – Liczba komórek odpowiedzialnych za pigmentację włosów stale się zmniejsza – tłumaczy dr Barbara Pytrus. – Dlatego wraz z upływem lat zanika naturalna barwa fryzury. Nowe włosy nie mają barwnika, a więc są bez koloru. Dopiero przemieszane z resztą włosów wydają się siwe. Siwizna bardziej rzuca się w oczy u ludzi ciemnowłosych, zaś blondyni i blondynki zdają się nie siwieć aż do późnej starości.

ZDROWE CEBULKI

Starzenia włosów nie da się powstrzymać, można jednak ten proces spowolnić. Dermatolodzy mówią, że o włosy powinnyśmy dbać tak jak o skórę – czyli nawilżać je, odżywiać i chronić przed działaniem środowiska. Pamiętajmy też o ich cebulkach – inaczej będzie tak, jakbyśmy pielęgnowały roślinę, spryskując jej liście i zapominając o korzeniach. W czasie przesilenia wiosennego i jesiennego możemy wspomagać się suplementami diety wzmacniającymi włosy. Jeśli te są osłabione, powinna im pomóc kuracja w ampułkach zawierająca składniki polepszające odżywienie cebulek włosowych, takie jak minoxidil czy aminexil. Krążenie krwi w skórze głowy pobudza masaż – korzenie włosów otrzymują więcej substancji odżywczych i tlenu, więc włosy lepiej rosną. W ostatnich latach możliwości przeciwdziałania ich starzeniu się rozszerzono o zabiegi mezoterapii skóry głowy. – Polegają one na bezpośrednim dostarczaniu substancji odżywczych do cebulek włosowych poprzez ostrzykiwanie skóry głowy „koktajlami” zawierającymi niezbędne dla wzrostu i dobrej kondycji włosa witaminy i mikroelementy – tłumaczy dr Pytrus.
Z włosami jest podobnie jak ze skórą – im bardziej się starzejemy, tym więcej wysiłku wymaga ich pielęgnowanie. Trudno też nie zgodzić się z doświadczoną fryzjerką Marlies Möller, która mawia, że piękne włosy to dar, ale prawdziwym wyzwaniem jest ich utrzymanie.