Jak odnaleźć swoje predyspozycje?

123rf.com

Nie wiesz, do czego masz predyspozycje? Zastanów się, co sprawia ci największą frajdę i zacznij to robić – radzi trenerka rozwoju Dagmara Gmitrzak.
Każdy człowiek ma swoją wyjątkową ścieżkę powołania. Innymi słowy, każdy ma do czegoś predyspozycje. Nieprzypadkowo jednych przyciąga gra na instrumentach, innych rysowanie, zgłębianie tajników jakiejś dziedziny naukowej, informatyka, fotografia czy psychologia. Na ścieżkę powołania składają się wszystkie nasze pasje, zainteresowania, umiejętności, talenty i dary. Jeśli poznamy większość swoich darów, możemy zacząć stwarzać wizję życia: zaczynając od wybrania odpowiednich studiów i wyobrażenia sobie tego, co chcielibyśmy robić w życiu. Jeśli nie znamy swojego potencjału, w jaki sposób trafimy na pracę naszych marzeń?

reklama

Wielu młodych ludzi nie wie jeszcze, co sprawia, że się realizują, albo mają poczucie, że nie posiadają żadnych talentów. Jestem przekonana, że każdy z nas ma wyjątkowy zestaw darów, umiejętności, ale trzeba je w sobie rozpoznać. Jak? W prosty sposób!

Jeśli czujesz radość, kiedy coś robisz, to znaczy, że jest to część twojego powołania. Jedną z takich umiejętności może być łatwość wypowiadania się publicznie. Mówienie w taki sposób, że ludzie z przyjemnością słuchają. Twoim darem może być umiejętność słuchania czy empatycznego wczuwania się w sytuację drugiej osoby. Być może mogłabyś być dobrym psychologiem lub psychoterapeutą. A może uwielbiasz rysować albo fotografować? Wszystko to może być częścią ścieżki twojego powołania. Kiedy zaczynamy rozwijać to, co jest dla nas naturalne, co przychodzi z łatwością – świat nam sprzyja, wszystko układa się lepiej. Thomas Edison powiedział kiedyś, że nie przepracował ani jednego dnia w swoim życiu, bo wszystko, co robił, było przyjemnością.

Jak rozwijać talent?

Na początku uwierzyć w to, że jesteśmy wyjątkowymi istotami; przestać słuchać podszeptów Wewnętrznego Krytyka – tej logicznej i krytycznej części, która zazwyczaj chce nas odwieść od realizacji twórczych pomysłów. Pomocne może być również inspirowanie się osobami, które odnoszą sukcesy, robią coś z pasją, spełniają marzenia. Te osoby mogą być dla nas świetnymi nauczycielami, którzy swoim przykładem udowadniają, że warto iść za głosem serca. Kreatywność, rozwijanie twórczego potencjału umysłu i realizacja planów wiążą się przekraczaniem wewnętrznych barier i otwarciem na zmianę. Zmiana to jedyny stały proces w naszym życiu. Proces, dzięki któremu możemy się rozwijać.

W książce „Obudź swoją kreatywność” zachęcam do traktowania życia jako przygody, wyprawy w nieznane. Podróży, która przynosi różne niespodzianki. Nie wiemy, co się wydarzy, i to właśnie jest fascynujące. Byłoby nudno, gdybyśmy wiedzieli, co będzie jutro czy za pięć lat. Życie to szkoła. Czasami musimy powtarzać niektóre egzaminy, dopóki nie wyciągniemy z nich odpowiednich wniosków i nie nauczymy się jakiejś umiejętności. A jaką mamy satysfakcję, kiedy wreszcie zdamy!

Jeśli poznamy swój potencjał i otworzymy się na własne marzenia, życie będzie nam podsuwać możliwości ich realizacji. Tylko najpierw musimy poddać się kreatywnej fali i zadać pytanie: „O czym tak naprawdę marzę?”. W „Obudź swoją kreatywność” przedstawiam postać człowieka, który będąc nastolatkiem, przygotował listę przeszło stu marzeń, które chciałby zrealizować. Był bardzo wytrwały i udało mu się spełnić większość z nich. Zachęcam więc do zrobienia swojej listy!

Dagmara Gmitrzak trenerka rozwoju osobistego, socjolog, terapeutka technik holistycznych, autorka książek, www.rozwojosobisty.waw.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »