Przekonanie, że wszyscy na mnie patrzą

fot.123rf

Jak działa efekt światła rampy?
„Wreszcie usunęłam sobie ten szpecący pieprzyk z nosa!” – mówi 25-letnia, ładna i atrakcyjna dziewczyna na babskim spotkaniu. „Jaki pieprzyk?” – pytają zdziwione koleżanki. Każdemu czasem zdarza się skupiać na swoich niedoskonałościach i być przekonanym, że inni też je widzą, a co więcej, komentują.

reklama

To przecenienie własnej „zauważalności” psychologowie nazywają efektem światła rampy. Jak pokazują badania, zwykle o połowę przeszacowujemy liczbę osób, które obserwują nas z uwagą. Co więcej, eksperymenty wykazały, że kiedy ponosimy porażkę, opinie innych, będących jej świadkami, są zwykle dużo bardziej przychylne, niż nam się wydaje. Ale co zrobić, gdy czujesz, że zrobiłaś coś głupiego i wszystkie światła skierowane są na ciebie? Pomyśl sobie: „Nie jestem aż tak wielka, żeby wszyscy zwracali na mnie uwagę”. I pamiętaj, że tak jak ty, inni też koncentrują się głównie na sobie.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »