Koniec z narzekaniem

Koniec z narzekaniem
123rf.com

Pogoda w Polsce – szkoda gadać. Praca – słabo opłacana. Faceci – porażka, drogi – do wymiany… STOP! Przestań szukać dziury w całym – mówi coach Dorota Hołówka. Uśmiechnij się, a świat uśmiechnie się do ciebie.
W ubiegłym roku Stowarzyszenie Nowej Psychologii organizowało akcję pod hasłem „Wybieram dobre myśli”. Czy nowa kampania „Powiedz STOP narzekaniu” jest jego kontynuacją, uzupełnieniem?

I jednym, i drugim. W tym roku nasza akcja koncentruje się mniej na warsztatach, a więcej na uświadamianiu społeczeństwa. Próbujemy propagować znaną już z różnych obszarów życia i działania metodę brania odpowiedzialności za siebie i swój los. Zależy nam na tym, żeby ludzie zrozumieli, że to w ich rękach leży zmiana na lepsze. Aby to się jednak stało, muszą się zatrzymać i przestać narzekać. Proponujemy kilka narzędzi, które być może okażą się w tym pomocne. Jednym z nich jest zawiązanie na ręku białej opaski, nitki, sznurka – czegokolwiek w białym kolorze, który symbolizuje czystość myśli. To jak deklaracja złożona sobie i całemu światu: „ja nie narzekam”. Ale nie zostawiamy nikogo samego ze swoim zobowiązaniem. Będziemy publikować mnóstwo porad, artykułów, opisywać zgubne konsekwencje narzekania.

Czy takie niewinne, codzienne narzekanie może być destrukcyjne?

Narzekanie bardzo osłabia, oddala od radości życia. Od tego zaczynają się tak naprawdę wszelkie problemy. Najpierw zaczynamy narzekać na jeden element naszego życia, potem dochodzą do tego kolejne, jeszcze później zaczynamy przyciągać ludzi, którzy dają nam nowe powody do narzekania. Utwierdzamy się w przekonaniu, że świat jest zły. W ten sposób spadamy coraz głębiej i nie mamy się już czego złapać, żeby wydostać się z dołka. Wówczas pozostają dwa wyjścia: albo dotknąć dna, czyli dojść do całkowitej desperacji, albo poszukać czegoś, czego można się uczepić, czyli inspiracji, zanim będzie już za późno.

Jak przestać narzekać, gdy widzi się same powody do niezadowolenia?

Nie chodzi o to, żeby udawać, że jest dobrze. Niektórzy ludzie, słysząc o naszej akcji, mówią: „Mam myśleć, że jest świetnie, bo nie mam pracy?”. Nie. Proponujemy raczej takie podejście: nie masz pracy, trudno, akceptujesz ten stan i pytasz siebie, co możesz teraz zrobić, jak wyjść z tej sytuacji? Przeanalizuj: jakie myśli i przekonania doprowadziły cię do tego miejsca i jak możesz je zmienić. Jest ciężko, ale kiedy zmienisz swoje podejście, na pewno będzie ci łatwiej. To małe kroki, ale posuwamy się dzięki nim do przodu.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »