Wakacje nie rozwiążą osobistych problemów

fot.123rf

Wiele osób zgłasza się na terapie właśnie po wakacjach, gdy okazuje się, że urlop „nie załatwił” im spraw osobistych. Zamiast spędzić wolny czas tak jak sobie wymarzyli, stanęli wobec partnerskich i rodzinnych konfliktów.
Jedziemy na wyczekany urlop. „Nakarmieni” folderowymi zdjęciami szczęśliwych par i roześmianych dzieci wyjeżdżamy w przekonaniu, że czeka nas rodzinna sielanka lub romantyczny urlop we dwoje. Zapominamy jednak, że wszystkie niesnaski, pretensje, trudne tematy pojadą z nami na wakacje. Ponieważ wielu konfliktów, z braku czasu, nie kończymy na co dzień, odkładają się one w naszej psychice i wychodzą w najmniej oczekiwanym momencie. Zamiast przyjemnych wakacji mamy więc ciągłe sprzeczki, wypominanie „przewinień” i tzw. ciche dni. Wracamy z urlopu zmęczeniu, rozczarowani, wściekli na partnera i na cały świat… A przecież miało być tak pięknie!

reklama

Nasza psychika nie znosi czegoś, co jest niedokończone. Niewyjaśniona do końca kłótnia czy niewyrażony wobec kogoś cichy żal to tzw. „niedomknięte figury”, które mogą ujawnić się podczas wakacji, gdy już nie mamy głowy zaprzątniętej codziennymi obowiązkami. Na wagę niedokończonych spraw, szczególnie zwraca się uwagę w nurcie psychologii Gestalt – tak funkcjonują nasze procesy myślowe: mamy tendencję do uzupełniania brakujących elementów obrazów, fragmentów zdań czy wyrazów itp. Nasza psychika dąży również do „dokańczania” sytuacji życia codziennego – wyjaśnia Agnieszka Mościcka-Teske, psycholog SWPS.

W oczekiwaniu idealnego urlopu możemy wpaść w jeszcze jedną pułapkę – myślenie życzeniowe, by wszystkie zaniedbywane przez nas relacje z innymi magicznie się „naprawiły”. Czasami jedziemy na wakacje z nadzieją, że teraz wreszcie będziemy mieć czas na rozmowy i zabawy z dziećmi, lub na ciepłe rozmowy z rodzicami czy partnerami. Zapominamy jednak, że relacje z innymi budujemy godzina po godzinie każdego dnia, tydzień po tygodniu. Jeśli wcześniej większość doby poświęcaliśmy np. pracy spotykając się z dzieckiem na pół godziny dziennie, to w czasie urlopu nasze próby dowiedzenia się co u niego słychać skwituje ono raczej zdziwieniem niż chęcią otworzenia się.

Warto więc zadbać o to, żeby wszelkie niedomówienia wyjaśniać na bieżąco, i pamiętać o tym, że relację z bliskimi budujemy na co dzień, a wakacje są tylko jej przedłużeniem. Inaczej musimy liczyć się z tym, że konflikty i niesnaski będą nam towarzyszyć podczas urlopu, a otaczające nas osoby mogą nam się wydawać dziwnie obce. Jeśli problemy jednak mocno się nawarstwiły powakacyjna wizyta u terapeuty może okazać się konieczna.

Ekspert: Agnieszka Mościcka-Teske – dr n. hum., psycholog, psychoterapeuta, adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu SWPS w Poznaniu. Zajmuje się problematyką stresu i radzenia sobie z nim, oraz czynnikami, które chronią człowieka przed negatywnymi skutkami stresu.