Pani swojego czasu

Pani swojego czasu
123rf

Jak się nią stać? Ucząc się efektywnie działać, planować i delegować obowiązki. Efekt? Zyskujesz zastrzyk energii i co najmniej godzinę dziennie dla siebie.

reklama

Jeden etat w pracy, drugi w domu, do tego podyplomowe studia – wylicza Marta, 35 letnia ekonomistka z Warszawy, mama dwóch córek, właścicielka psa i studentka zarządzania. – Przestaję to wszystko ogarniać, a co dopiero mieć czas na relaks, wizytę u kosmetyczki czy spotkanie z przyjaciółmi.

Brak czasu – to problem, z którym boryka się wielu Polaków. Nic dziwnego – nikt nas przecież nie uczył, jak być dobrze zorganizowanym. W PRL-u i jeszcze w latach 90. w ogóle nie liczyły się umiejętności miękkie, czyli m.in. planowanie czasu pracy. – Dlatego bardzo wiele osób pracuje chaotycznie, w nieuporządkowany sposób, aż w końcu się wypala. I wtedy trafiają do coacha z prośbą: „pomóż mi!” – opowiada Monika Stabińska, coach z PEP WorldWide Poland. Firma jesienią ubiegłego roku rozpoczęła dwuletnią kampanię społeczną „PEPuj z nami”. Jej celem jest taka zmiana naszych nawyków, byśmy stali się bardziej efektywni. Po wypełnieniu formularza na www.pepujznami.pl można skorzystać z internetowego coachingu – wskazówek i porad wysyłanych drogą e-mailową. Firma przekonuje, że stosując je w życiu, można zaoszczędzić nawet godzinę dziennie. I to w prosty sposób.