Typ uległy – osoba podejrzanie miła

Jest jak Kopciuszek pozbawiony dobrej wróżki. Słaby i bezradny, poświęcający się innym. Dobroć ta jest jednak pozorna, bo w rzeczywistości neurotyczny typ uległy oczekuje wiele. Bezwarunkowej opieki, ciągłego towarzystwa i tego, że ktoś weźmie odpowiedzialność za jego życie.
Typ uległy dąży ku ludziom. Ma wyraźną potrzebę miłości i akceptacji a zwłaszcza pragnie posiadać „partnera” – przyjaciela, kochanka, żonę, męża. Życie bez miłości jest dla niego płaskie, puste i daremne. Każdy z nas chce doświadczać bliskości, to oczywiste, ale przy zaburzeniu neurotycznym te dążenia są kompulsywne, nieuświadomione, uzależniające. Osoba uległa oczekuje, że ktoś wypełni wszystkie jej oczekiwania co do życia i weźmie na siebie odpowiedzialność za całe dobro i zło. Niezaspokojenie tych pragnień rodzi lęk lub przygnębienie. Ten typ pragnie przede wszystkim przynależności do kogoś. Szuka pokrewieństwa uczuć, charakterów i zainteresowań, nie zważając na to, co ludzi w naturalny sposób dzieli. Nie wynika to z ignorancji, ale właśnie z powodu determinujących go kompulsywnych potrzeb. Bo tak naprawdę czuje się on jak dziecko, otoczone przez tajemnicze i groźne stwory. Stoi kruche i bezradne wobec ludzi i życia. To typ potrzebujący akceptacji, chcący by ludzie pragnęli jego obecności i go kochali. Musi czuć się zawsze mile widziany, aprobowany i doceniany. Potrzebny, ważny dla innych, a zwłaszcza dla jednej konkretnej osoby. On pragnie, aby chroniono go, opiekowano się nim i kierowano. I wydaje mu się, że te pragnienia są zupełnie naturalne. Być cząstką większej całości i liczyć na pomoc innych. Wydaje mu się, że jego walka o miłość i akceptację jest szczera, podczas gdy prawdziwe jest nienasycone pragnienie bezpieczeństwa. Dążenie to jest tak silne, że determinuje postępowanie neurotyka.

reklama

On przymila się innym, wydaje się że jest wrażliwy na potrzeby ludzi. Typ uległy dostrzeże pragnienie pomocy, zrozumienia ale nigdy nie izolacji, zachowania tajemnicy, prywatności. Dopasowuje swoje zachowanie do oczekiwań otoczenia, „zapominając” o sobie. Staje się „nieegoistyczny”, gotów jest do poświęceń, nie stawia wymagań. Poza nieograniczoną potrzebą miłości. Często uważany jest za kogoś, kto jest za wszystko wdzięczny, wielkoduszny i kto każdy przejaw życzliwości uważa za wielką łaskę. W głębi serca skrywa sekret, że ludzie którym schlebia, nie obchodzą go, uważa ich za egoistów. Jednocześnie jednak przekonuje siebie, że ludzie są „mili”, godni zaufania i w porządku. Dlatego często rozczarowuje się i zwiększa brak swojego ogólnego poczucia bezpieczeństwa. Słabość uległego polega na tym, że nie ufa on własnym uczuciom i opiniom, lecz ślepo oddaje innym wszystko to, co jest zmuszony od nich chcieć. Cierpi psychiczne katusze, jeśli jego życzliwość zostaje nieodwzajemniona.

Typ uległy unika okazywania niechęci, stroni od kłótni i konfliktów, wycofuje się ze współzawodnictwa. Usuwa się z blasku reflektorów. Łagodzi spory, dąży do pojednania, nie żywi urazy. Wypiera pragnienie zemsty. Sam często się dziwi skąd u niego tyle łagodności i dobra. Charakteryzuje się tym, że automatycznie przyjmuje na siebie winę, oskarża siebie i analizuje swoje zachowanie, bojąc się kolejnego ataku. Wszelka agresja go przeraża. Uległość to liczne zahamowania – taka osoba, że umie wymagać, by inni ją szanowali, nie umie naciskać, krytykować, wydawać poleceń, nie dąży też do ambitnych celów. Nie potrafi podejmować działań wyłącznie dla własnych korzyści. Często nie umie rozkoszować się czymkolwiek w samotności – posiłkiem, spacerem, koncertem, wieczorem w domu. W ten sposób staje się zależna od innych.