Randkowanie w Londynie

fot.Marta Stejter

Mieszka tu masa sympatycznych ludzi otwartych na nowe znajomości. I ciągle można spotkać wielu singli…
Prawie 8 milionów mieszkańców z całego świata, nieskończona liczba pubów, klubów, parków i… pokus – oto charakterystyka Londynu. Jak najłatwiej znaleźć drugą połówkę w stolicy Wielkiej Brytanii?

Wsiadam do metra i od razu dostaje odpowiedź na to pytanie. Wokół mnie pełno ludzi, niesamowity ścisk, spoglądam przed siebie, a tam hasło : „ktoś naprawdę wyjątkowy czeka specjalnie na Ciebie”. Zdanie to jest reklamą bardzo popularnego portalu randkowego. Kątem oka widzę, jak mężczyzna siedzący obok mnie (całkiem przystojny brunet), przybliża iPhone do billboardu i robi zdjęcie. Potem próbuje zalogować się na stronie match.com, ale pod ziemią sieć nie działa, więc próba okazuje się nieudana.

fot. Marta Stejter

Ale bardzo mnie to intryguje! Prosto z pociągu lecę do najbliższej kawiarni i zaczynam googlować. Od razu zakładam konto, co pozwala na przeglądanie zdjęć innych użytkowników. Kwadrans później dochodzi koleżanka, która postanawia umówić się na randkę w ciemno, więc zaczynamy tworzyć listę jej ulubieńców. Ja jestem zaskoczona – nie sądziłam, że aż tylu przystojnych i wykształconych facetów jest na tym portalu!

Po kilku dniach intensywnej korespondencji koleżanka umawia się z jakimś Anglikiem. Podziwiam ją, bo sama chyba bym się nie zdecydowała. Spotykają się w restauracji w Westminster. Umieram z ciekawości i czekam na relację. Tuż przed północą dzwoni telefon:

– Przystojny, inteligentny, miło nam się gadało… ale z tego nic nie będzie, brak chemii. Ale może Ty się z nim umówisz, co? – proponuje znajoma.

Uśmiecham się do słuchawki i grzecznie odmawiam. Ale kto wie? Może kiedyś, gdy będę czuła się osamotniona, to skuszę się i umówię z jej nowym znajomym. Jak na razie ten stan mi nie grozi.