Męskie archetypy: Ares

fot.123rf

Instynkt, siła. Bóg wojny, kierowany jednym pragnieniem – zwycięstwa.
Zobacz Męskie archetypy: Zeus, Posejdon, Hades, Apollo, Hermes

Ares. Na polu bitwy

Ma niespożytą energię, ukierunkowaną na zdobywanie, osiąganie. Może wykorzystać ją w sporcie, w biznesie, na scenie… Wyróżnia się siłą fizyczną, świetnie sprawdza się na budowie czy platformie wiertniczej. Gubi go wybuchowy temperament. Impulsywny, nieokrzesany. Rzuca się w sam środek konfliktu, czasem wręcz wpada w szał walki i zostawia za sobą zgliszcza… Według mitu Ares był niekochany, odrzucany, upokarzany. Hera poczęła go, dotykając płodnego ziela. Ojciec, Zeus, nie znosił go, a Grecy nie chcieli czcić – nie miał żadnej świątyni. Porwany jako dziecko przez gigantów, którzy zamknęli go w beczce, spędził w niej ponad rok. Można domyślać się, jakie uczucia chowa w głębi duszy… Wszystko zależy od tego, jak wykorzysta swoją wybuchową energię – nieumiejętnie zarządzana przysparza mu sporo kłopotów. Może nawymyślać szefowi i stracić w głupi sposób pracę, może popaść w autodestrukcję, a nawet zejść na tzw. złą drogę. Nie znaczy to, że mowa o pozbawionym wartości i inteligencji osiłku. Aresowe typy to choćby aktor Sean Penn, wielokrotnie zatrzymywany za brutalne pobicia. Współczesna kultura nie ceni tego archetypu, chce go zamknąć w beczce. Wiadomo, z jakim skutkiem… Dlatego zadaniem Aresa jest zwrócić baczną uwagę na ciało, jego potrzeby, sygnały. Znaleźć ujście dla emocji.

Kocha kobiety. To zmysłowy kochanek – niespożyty, choć niezbyt czuły. Na pewno nie jest mistrzem konwersacji. Dość obcesowy, zaborczy, gwałtowny. Interesują go partnerki seksualnie wyzwolone, zdolne docenić jego miłosne wyczyny. Trudno mu dotrzymać wierności, kontrolować płodność… W skrajnych sytuacjach odwołuje się do przemocy. Jego porywczość to rezultat głębokich ran – próbuje odegrać się za swoje krzywdy, kieruje się żądzą odwetu. Jego ciało wyprzedza myśli – atakuje, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Bywa ślepy na punkt widzenia innych, skoncentrowany na sobie, nieufny. Tak naprawdę jednak pod tą agresywną powłoką mieszka niepewny chłopak o wielkim sercu. Jeśli znajdzie kobietę, która delikatnie zdejmie z niego zbroję, otworzy się i może nawet zaprzestanie walki…

WSKAZÓWKA: W mitologii uwięzionego w beczce Aresa uwalnia Hermes. To dobry kierunek rozwoju – wojownik nauczy się od stratega myślenia, elastyczności, umiejętności komunikacji. Pozwoli mu to wyjść obronną ręką z niejednej opresji. Z kolei Apollo zaszczepi w nim dyscyplinę, samokontrolę. Warto pamiętać, że grecki bóg wojny Ares z czasem rozwinął się w rzymskiego Marsa – opiekuna całego narodu. To jedna z potencjalnych dróg Aresa: może zostać utalentowanym przywódcą. Albo po prostu opiekuńczym ojcem. Chronienie innych ma we krwi.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »