Siła nawyku – jak ją pokonać, żeby ruszyć do przodu

Chcemy iść naprzód, realizować się, pokonywać przeszkody, kochać. Ale nawyki, które trzymają nas w starych strukturach, na to nie pozwalają. Buddyjska mniszka Pema Chödrön twierdzi, że aby ruszyć z miejsca, trzeba się najpierw zatrzymać. Poczuć energię chwili, wsłuchać się w siebie. A potem postąpić nie tak, jak zawsze, ale tak jak w głębi duszy wiemy, że powinniśmy. 

Jak patrzeć na siebie z miłością?

Jak zbudować dobrą relację z ciałem? Na przykład dzięki coachingowi. Dziennikarka Jolanta Maria Berent z pomocą trenerki Izabeli Cisek-Malec sprawdza, co może przeszkadzać temu, by dobrze się czuć z tym, jak wyglądamy.

Poproś a dostaniesz

W wieku sześciu lat napisał bilecik do Anioła Stróża z prośbą o rower. Kartka została skrzętnie ukryta – nikt (poza Aniołem) nie miał prawa jej znaleźć… Rower nadjechał, dokładnie taki, jak miał być (z kolorem włącznie).

Czym jest choroba?

Problemem? Usterką? A może wiadomością od kochającego ciała? Masz prawo wybrać, w co wierzysz… Masz też wszystko, czego potrzeba, by współpracować ze swoim ciałem. Czy jesteś gotów uznać je za najlepszego przyjaciela, gdy woła „dość!”? Odczytać wiadomość, którą poprzez ból czy inny objaw chce ci przekazać? 

Wsłuchaj się w swój organizm!

Czym jest choroba? Problemem? Usterką? A może wiadomością od kochającego ciała? Masz prawo wybrać, w co wierzysz… Masz też wszystko, czego potrzeba, by współpracować ze swoim ciałem. Czy jesteś gotów uznać je za najlepszego przyjaciela, gdy woła „dość!”? Odczytać wiadomość, którą poprzez ból czy inny objaw chce ci przekazać?

Jaką ranę skrywasz?

Każdy z nas nosi w sobie rany z dzieciństwa. Zwykle nie chcemy się nimi zajmować, przykrywamy maskami. Zdaniem kanadyjskiej terapeutki Lise Bourbeau życie krok po kroku prowadzi nas do bolesnych konfrontacji, zachęca do zaleczenia bolących miejsc. I pokochania siebie takimi, jakimi jesteśmy naprawdę.