1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Te ubrania zwykle wyglądają dobrze tylko na wieszaku. Bardzo ciężko je wystylizować

Te ubrania zwykle wyglądają dobrze tylko na wieszaku. Bardzo ciężko je wystylizować

(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Na wieszaku albo modelce z katalogu prezentują się tak dobrze, że kupujesz je bez zastanowienia. Potem stajesz przed lustrem i coś jest nie tak – sylwetka skrócona, proporcje zaburzone, całość przypomina przebranie. Oto ubrania o reputacji trudnych do ujarzmienia – i sposób, żeby jednak z nimi wygrać.

Sukienka drop-waist

Na wieszaku wygląda prosto, wręcz elegancko: talia opuszczona na biodra, dół lekko rozszerzony. Kusi cię ta geometria lat dwudziestych, klimat art déco, więc idziesz z nią do przymierzalni – ale coś tu nie gra. Tułów wydaje się wydłużony, a nogi – skrócone. Jeśli nie masz wzrostu modelki, ten fason może sprawić, że poczujesz się niższa o kilkanaście centymetrów.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

To nie znaczy, że drop-waist należy wyrzucić za burtę. Wystarczy upewnić się, że góra jest dopasowana i dokładnie przylega w talii, a spódnica ma imponującą objętość. Długość albo mini, albo maxi – pod żadnym pozorem nie midi, które jeszcze bardziej skraca nogi (ale o tym później).

Spodenki bermudy

Trudno nie mieć do nich sentymentu. Są wygodne, zapewniają swobodę ruchów i cyrkulację powietrza – czego chcieć więcej w trakcie upalnego lata? Ale stylizacja na Adama Sandlera nie zawsze jest efektem, o którym marzymy...

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Rozwiązanie: krój kończący się tuż nad kolanem, buty z wydłużającym noskiem lub obcasem i dopasowana góra wetknięta w spodnie. Im więcej dyscypliny w górnej połowie sylwetki, tym więcej przestrzeni zyska dół.

Garnitur w stylu lat osiemdziesiątych

W ostatnich latach rządził niepodzielnie i dopiero niedawno zaczął ustępować ultra-dopasowanym żakietom. Dopiero wtedy przypomnieliśmy sobie o pewnej oczywistości: jeśli włożysz duży, pudełkowy blezer do równie obszernych spodni, a do tego dorzucisz luźną koszulę – ubrania zaczną nosić ciebie, a nie ty je.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Sekret tkwi w przeciwstawieniu: jedna część duża, jedna – mała. Jeśli marynarka jest oversize'owa, spodnie lepiej niech będą dobrze skrojone i dopasowane, albo odwrotnie – szerokie spodnie z wąskim topem lub obcisłym golfem. Body z kwadratowym dekoltem albo prosty podkoszulek zakotwiczają sylwetkę i dają oku punkt odniesienia. Power dressing naprawdę działa – wystarczy wiedzieć, jak go utemperować.

Dżinsowa spódnica midi

To prawdopodobnie najbardziej zdradliwa sztuka odzieży w całej szafie. Wydaje się być swobodna, ale kobieca; praktyczna, ale odrobinę strojniejsza niż spodnie. Szkoda tylko, że to naprawdę niefortunne połączenie fasonu i materiału rzadko kiedy schlebia figurze: sztywny denim, pozbawiony konstrukcji nogawek, spłaszcza pośladki i tworzy z sylwetki namiot (ilość kilogramów nie ma z tym nic wspólnego!), a długość midi kończy się w niezręcznym miejscu.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Rozwiązanie jest proste: wydłuż nogę. Obcasy, sandały na koturnie, kozaki za kolano – wszystkie te opcje przywracają proporcje; kozaki dodatkowo ukrywają nieszczęsną linię przecięcia rąbka z najszerszą częścią łydki.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE