Polskie kino przeżywa ostatnio prawdziwy rozkwit w streamingu, szczególnie na Netflixie, który konsekwentnie wzbogaca swoją ofertę o jakościowe rodzime produkcje. W gąszczu premier łatwo jednak przeoczyć tytuły, które naprawdę warto zobaczyć. Dlatego przygotowaliśmy listę najlepszych polskich filmów ostatnich lat dostępnych na Netflixie, które pokazują różnorodność, ambicje i rosnącą siłę współczesnej polskiej kinematografii. Te filmy po prostu trzeba znać.
Nagrodzonym na gdyńskim festiwalu dramat biograficzny „Johnny” to oparta na faktach historia, która nie tylko wzrusza, ale i inspiruje. Patryk włamuje się do domku w małym mieście. Wyrok sądu nakazuje mu prace społeczne w puckim hospicjum. Tam chłopak poznaje niezwykłego duchownego, który angażuje młodych buntowników w pomoc śmiertelnie chorym. W swojej pracy skupia się na bliskości, czułości i relacji z człowiekiem.
Nowa ekranizacja kultowej powieści „Znachor” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza z Leszkiem Lichotą w roli głównej to jeden z największych polskich hitów Netflixa. Światowej sławy chirurg profesor Rafał Wilczur zostaje napadnięty i dotkliwie pobity. Traci rodzinę i pamięć. Przez wiele lat żyje jak włóczęga. Wiele lat później, zapomniany i biedny, spotyka swoją córkę. Nie rozpoznają się, ale bardzo potrzebują swojej pomocy.
A teraz film z cyklu: „nie da się wygrać z przeznaczeniem”. „Skazany na bluesa” z Tomaszem Kotem w roli głównej to opowieść o niezapomnianym wokaliście zespołu Dżem, Ryszardzie Riedlu, który zmarł w 1994 r. w wyniku przedawkowania narkotyków. W filmie widzimy jego dzieciństwo, młodość, przyjaźnie, fascynacje, konflikt z ojcem oraz próby zerwania z nałogiem. Obraz świetnie pokazuje też dwie strony życia artysty – jako ojca, męża, i syna oraz jako narkomana, który nieuchronnie stacza się na dno.
„Boże Ciało” inspirowane jest prawdziwą historią 20-letniego Daniela (Bartosz Bielenia), który przechodzi duchową przemianę w więzieniu i po warunkowym zwolnieniu trafia do niewielkiego miasteczka w Polsce. Pod nieobecność miejscowego księdza (Łukasz Simlat), chłopak wykorzystuje okazję i udając nowego duchownego zaczyna pełnić posługę kapłańską. Jego niekonwencjonalne metody i charyzma zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która niedawno wstrząsnęła lokalną społecznością.
Historia trudnych relacji między członkami rodziny Beksińskich: słynnym malarzem Zdzisławem, jego żoną i synem. Akcja filmu rozpoczyna się w 1977 r., gdy Beksińscy przenoszą się z Sanoka do Warszawy, co wywiera negatywny wpływ na Tomasza, który choć osiąga sukcesy jako tłumacz i prezenter radiowy, nie może poradzić sobie z nękającymi go stanami depresyjnymi. Nadwrażliwa osobowość chłopaka powoduje, że matka wciąż martwi się o syna. W tym samym czasie Zdzisław całkowicie oddaje się sztuce.
Gucci, Filip, Kurczak i Mały Kurczak to paczka najlepszych przyjaciół. Chodzą do tej samej szkoły, razem rapują i służą w swojej parafii do mszy. I jako ministranci wpadają na iście szatański pomysł zainstalowania w konfesjonale ukrytej kamery. Albo może właśnie anielski, bo intencje mają najczystsze: pomóc potrzebującym i ukarać grzeszników.
Czytaj także: „Ministranci” pokazują, jak łatwo przekroczyć granicę między dobrem a złem [Recenzja filmu]
Najważniejszy polski film po 1989 r. 44-letni Adaś Miauczyński to inteligent na skraju załamania nerwowego, któremu nie powiodło się w życiu. Niczym bohater romantyczny przeżywa i cierpi za kraj, nie mogąc pogodzić się z głupotą, nietolerancją, chamstwem i przeciętnością. Gdyby nie codzienne rytuały, życie byłoby nie do zniesienia, ale i tak każdego dnia przeżywa „piekło najbliższych pięciu minut”. Zabija go obecna chwila, nieznośna powtarzalność czynności i kontakt z drugim człowiekiem.
Czytaj także: Dlaczego Polacy pokochali „Dzień świra”? Fenomen filmu wyjaśniają autorzy książki „Podcastex. Polskie milenium”
Agata (Matylda Giegżno) pracuje z młodzieżą w ośrodku wychowawczym, nurkuje na bezdechu i czerpie z życia pełnymi garściami, chociaż... nie widzi od dziecka. Robert (Ignacy Liss) jest uznanym fotografem. Choć mogłoby się zdawać, że ma wszystko, to czuje jakby nie miał nic. Ich losy splatają się podczas sesji zdjęciowej. To spotkanie rozpoczyna inspirującą podróż ku poszukiwaniu akceptacji i odwadze bycia sobą. Agata uczy Roberta odbierać świat za pomocą wszystkich zmysłów. On uczy ją otwartości na to, co nowe i nieznane.
Czytaj także: Miłość kontra przeciwności losu. „Światłoczuła” to wzruszające love story, jakiego w polskim kinie nie było od dawna
Tomek (Maciej Musiałowski), student prawa, zostaje przyłapany na plagiacie i wydalony z uczelni. Postanawia jednak ukrywać ten fakt przed światem i nadal pobiera pomoc finansową od państwa Krasuckich – rodziców Gabi (Vanessa Aleksander), przyjaciółki z czasów dzieciństwa. Kiedy oszustwo wychodzi na jaw, skompromitowany chłopak traci zaufanie i życzliwość swoich dobroczyńców. Przepełniony gniewem i żalem, oddzielony od Gabi, w której skrycie podkochuje się od lat, Tomek planuje zemstę na Krasuckich.
Film o legendarnej grupie Paktofonika, która na zawsze zmieniła oblicze polskiego hip-hopu. Za sprawą niezwykłej historii Piotra Łuszcza – Magika (Marcin Kowalczyk), Sebastiana Salberta – Rahima (Dawid Ogrodnik) i Wojciecha Alszera – Fokusa (Tomasz Schuchardt) rzesze wiernych fanów PFK, a także kinomani spragnieni prawdziwego obrazu Polski, prześledzą losy trzech kumpli z Mikołowa i Katowic, którzy dzięki oryginalnym utworom, takim jak „Jestem Bogiem”, stali się głosem pokolenia młodych Polaków.
Przełom lat 70. i 80. Akcja rozgrywa się po dwóch stronach żelaznej kurtyny równocześnie. Hans (Jakub Gierszał) żyje w Strasburgu, korzystając z możliwości, jakie daje Zachód. Wtapia się w lokalną społeczność, jednocześnie prowadząc działalność szpiegowską. Bitner (Tomasz Schuchardt) mieszka z rodziną w Gdańsku, pracuje w stoczni. Pozornie nic nie łączy obu mężczyzn, jednak przeszłość skrywa tajemnicę, która postawi ich przed koniecznością zmierzenia się z własnymi słabościami i namiętnościami.
„Hiacynt” to thriller osadzony w latach 80., który opowiada kryminalną historię śledztwa prowadzonego w sprawie seryjnego mordercy gejów. Jego głównym bohaterem jest Robert (Tomasz Ziętek), młody milicjant „z zasadami”, który wpada na trop groźnego przestępcy. W toku śledztwa poznaje Arka (Hubert Miłkowski) i postanawia wykorzystać go jako informatora. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak relacja ta wpłynie na jego pracę i życie.
Troskliwa córka, wyluzowana matka, lubiana nauczycielka, żona, z którą można konie kraść. Joanna (Agata Buzek) w każdej z tych ról wypada świetnie. I w żadnej z nich nie czuje się sobą. Dlatego ma tajemnicę, którą nie dzieli się z nikim. Bo gdyby ktoś się dowiedział, byłby to koniec wszystkiego, co w jej świecie wydaje się „wspaniałe”. To historia kobiety, która nie chce być już grzeczną dziewczynką. Czy jednak wystarczy jej odwagi, by się zbuntować, stracić reputację i sięgnąć po to, na czym naprawdę jej zależy?
Grudzień, 1981 rok. Marianna (Katarzyna Figura), gorliwa katoliczka, postanawia wykorzystać rodzinną uroczystość – chrzciny najmłodszego wnuka, do pojednania swoich skłóconych od lat dzieci. Nieoczekiwanie przeszkodzi jej w tym generał Jaruzelski, który ogłasza tego dnia stan wojenny. Chcąc doprowadzić rodzinne pojednanie do końca, Marianna postanawia ukryć przed dziećmi prawdę o sytuacji w kraju. To małe z pozoru kłamstwo, uruchomi lawinę nieoczekiwanych zdarzeń, którą trudno będzie zatrzymać.
Simona Kossak, córka malarza Jerzego Kossaka i wnuczka Wojciecha, pozbawiona talentu, który od pokoleń definiuje jej rodzinę, dorasta nie zaznając ciepła ze strony despotycznej matki. Gdy po studiach rzuca wszystko i obejmuje posadę naukowczyni, zaczyna życie na własnych warunkach. Osiedla się w środku puszczy, w domu bez prądu i bieżącej wody, w otoczeniu dzikiej przyrody. Tam, na magicznym odludziu poznaje fotografa Lecha Wilczka, z którym dzieli pasje – miłość do natury i... potrzebę wolności.
Nasz przegląd zamyka „Zimna wojna”. W filmie obserwujemy historię trudnej miłości dwojga ludzi, którzy nie umieją bez siebie żyć, ale równocześnie nie potrafią być razem. Wydarzenia pokazane w filmie rozgrywają się w latach 50. i 60. XX w., w Polsce i budzącej się do życia Europie, a w ich tle wybrzmiewa wyjątkowa ścieżka dźwiękowa, będąca połączeniem polskiej muzyki ludowej z jazzem i piosenkami paryskich barów minionego wieku.