Niektóre książki trafiają do nas dokładnie wtedy, kiedy ich potrzebujemy. Pomagają uporządkować myśli, odzyskać spokój, spojrzeć na siebie z większą łagodnością albo w końcu przejąć kontrolę nad własnym życiem. I choć często nie dają prostych recept i nie obiecują natychmiastowej przemiany, dają pocieszenie, zostawiają nas z przeświadczeniem, że wszystko się ułoży, a nawet – są impulsem do zrobienia tego pierwszego kroku. Wybrałam pięć takich poradników.
Mel Robbins bierze pod lupę to, co dla wielu osób jest źródłem codziennego napięcia: ciągłe przejmowanie się innymi ludźmi. Tym, co pomyślą i powiedzą, jak zareagują, czy będą zadowoleni, czy może rozczarowani. Autorka zauważa, że ogromną część energii tracimy na próby kontrolowania cudzych emocji, decyzji i opinii – choć tak naprawdę nie mamy na nie żadnego wpływu.
Tytułowa teoria „pozwól im” opiera się na prostym założeniu: pozwól ludziom być sobą. Pozwól im się z tobą nie zgadzać, popełniać błędy, być w złym humorze, odchodzić, zawodzić oczekiwania itd. Jednocześnie Robbins zachęca, by pozwolić też sobie – odpuszczać, stawiać granice, odzyskać kontrolę (a przy okazji spokój psychiczny) i skupić się bardziej na własnym życiu. I choć poradnik ten w gruncie rzeczy nie odkrywa niczego rewolucyjnego, to potrafi ubrać w słowa coś, co intuicyjnie wiele z nas czuło od dawna – i właśnie w tej prostocie tkwi jego siła. Napisany lekko i bardzo bezpośrednio momentami działa bardziej jak rozmowa z przyjaciółką niż klasyczna książka rozwojowa.
(Fot. materiały prasowe)
Coraz trudniej jest się nam skupić na jednej rzeczy dłużej niż przez kilka minut. Przeczytać kilka stron książki bez sięgania po telefon, obejrzeć film bez sprawdzania powiadomień czy po prostu pobyć chwilę w ciszy. Scrollowanie stało się odruchem, a przebodźcowanie – codziennością. Dlaczego współczesny świat tak skutecznie rozprasza naszą uwagę i co właściwie dzieje się z naszym mózgiem, kiedy żyjemy w ciągłym szumie informacji? Właśnie temu przygląda się Johann Hari, który pisze o zmęczeniu psychicznym, chronicznym stresie, presji produktywności i poczuciu, że jesteśmy stale gdzieś „obok” siebie.
„Złodzieje” to jednak książka nie tylko o byciu przyklejonym do telefonu i ciągłym przeglądaniu mediów społecznościowych. Zdaniem Hariego u podstaw zbiorowej dekoncentracji leży 12 przyczyn, z których każda na swój sposób niszczy nasz dobrostan. Autor pokazuje, jak możemy je odzyskać – jako jednostki i jako społeczeństwo – jeśli zdołamy o to zawalczyć. To książka napisana w reporterski, przystępny sposób, która zostawia nie tyle z poczuciem winy, ile z ważną refleksją: jak wiele własnego życia oddajemy dziś światu, który nieustannie walczy o naszą uwagę.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Książki dla przebodźcowanych. Te tytuły pomagają złapać oddech, gdy masz wszystkiego dość
Choć od premiery tej książki minęło już wiele lat, nadal pozostaje jednym z najbardziej popularnych poradników, które otwierają oczy na to, że można mieć „wszystko”, a jednocześnie stracić samego siebie. Robin Sharma opowiada historię adwokata, który może się pochwalić zawodowym sukcesem, pieniędzmi, prestiżem i luksusowym życiem. Problem w tym, że za fasadą człowieka sukcesu kryją się wypalenie, pustka i poczucie nieszczęścia. Dopiero zawał serca zmusza go do zatrzymania się i przewartościowania całego życia.
„Mnich, który sprzedał swoje ferrari” – ujęty w formie rozmowy dwóch mężczyzn – jest napisany jak przypowieść pełna prostych metafor i życiowych lekcji. Ale choć czyta się go lekko i szybko, pod pozorną prostotą kryje się wiele uniwersalnych prawd, o których łatwo zapomnieć w codziennym pośpiechu. Sharma pisze m.in. o potrzebie zwolnienia, relacjach, odnajdywaniu równowagi między ambicją a spokojem, spełnianiu marzeń i szukaniu sensu poza niekończącym się „więcej”. Dla jednych będzie inspirującą historią, dla innych – impulsem do zadania sobie kilku niewygodnych pytań.
(Fot. materiały prasowe)
Tytułowe cztery tysiące tygodni to przeciętna długość ludzkiego życia. Jednak Oliver Burkeman wychodzi od tej dość brutalnej obserwacji nie dlatego, by radzić, jak robić więcej i lepiej zarządzać swoim czasem. Wręcz przeciwnie – autor podważa współczesną obsesję na punkcie produktywności i pokazuje, że próba „ogarnięcia wszystkiego” z góry skazana jest na porażkę i często odbiera nam radość z życia.
Burkeman przekonuje, że zaakceptowanie własnych ograniczeń może przynieść większy spokój niż nieustanne odhaczenie pól z niekończącej się listy zadań. Pisze o presji efektywności, lęku przed marnowaniem czasu i trudności w byciu naprawdę obecnym, zachęcając, by spojrzeć łagodniej na własne tempo życia, odpuścić ciągłą presję i odzyskać poczucie, że nie trzeba zdążyć ze wszystkim. I może właśnie w tym tkwi prawdziwa wolność. Jedno jest pewne – po przeczytaniu tego tytułu odczujesz wyzwalającą ulgę.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Samorozwój bez presji? Te książki pomogą ci wprowadzić pozytywne zmiany w swoim tempie
Wszyscy jesteśmy artystami, choć często brakuje nam odwagi, by realizować swoje marzenia. Julia Cameron stworzyła książkę, która od lat pomaga ludziom odzyskiwać kreatywność i wychodzić z twórczego zastoju. A choć tytuł może sugerować poradnik wyłącznie dla artystów, tak naprawdę „Droga artysty” trafia do wszystkich, którzy czują, że gdzieś po drodze zgubili radość tworzenia, spontaniczność albo kontakt ze sobą i chcą na nowo żyć z pasją.
Autorka proponuje bowiem konkretne praktyki i rytuały – takie jak „poranne strony”, czyli codzienne zapisywanie myśli zaraz po przebudzeniu – które pomagają usłyszeć własne myśli i pobudzić wyobraźnię. „Droga artysty” to książka o czułości wobec własnej kreatywności, uczeniu się życia bez ciągłego oceniania siebie, odwadze do bycia bardziej sobą i przypominaniu sobie, że tworzenie nie musi oznaczać perfekcji. Jeśli szukasz poradnika, który będzie osobistym wsparciem w trudnych momentach wypalenia, życiowego zagubienia albo utraty wiary w siebie – oto on.
(Fot. materiały prasowe)