Czy można „wytrenować” swoje włosy do rzadszego mycia? Jeśli czytasz ten artykuł, to na pewno wiele razy zadawałaś sobie to pytanie, zmęczona przymusem niemal codziennego mycia, suszenia i układania. Wspaniale byłoby móc się od niego uwolnić i mieć więcej czasu dla siebie. Tylko czy da się to zrobić poprzez rzadsze oczyszczanie skóry głowy?
Pora definitywnie odpowiedzieć na to pytanie i sprawdzić u źródeł naukowych, czy rzadsze mycie włosów faktycznie powoduje ich mniejsze przetłuszczanie.
Gdy wchodziłam w okres dojrzewania i jeździłam na wakacje do babci, ta zawsze dziwiła się, że potrafiłam codziennie wstawać wcześniej, żeby tylko umyć głowę. Patrząc na moje wysiłki wkładane w ułożenie niesfornych kosmyków, śmiała się: „po co tak myjesz i myjesz te włosy? Przez to jeszcze bardziej ci się będą przetłuszczać. Daj im odpocząć na kilka dni”.
Starsze pokolenie było przekonane, że częste oczyszczanie włosów prowadzi do jeszcze większej produkcji sebum, co wymusza jeszcze częstsze mycie – i koło się zamyka. Do dziś wiele osób wyznaje taki pogląd. Kiedyś nawet spróbowałam pójść za radą babci i faktycznie nie myłam włosów przez kilka dni z rzędu. Efekt? Tragiczny – wstydziłam się wyjść z domu. Myślałam jednak, że jeden taki „cykl” to za mało, żeby skóra głowy odzwyczaiła się od szamponu i produkowała mniej sebum. Wydawało mi się, że gdybym miała wystarczająco dużo czasu i nie musiała przez kilka tygodni pokazywać się ludziom, to moje włosy na pewno wróciłyby do naturalnej równowagi, a ja mogłabym je myć raz na tydzień.
Ostatecznie nigdy tego eksperymentu nie przeprowadziłam – ale za to przeprowadzili dermatolodzy z University of Miami i University of Minnesota. Do jakich doszli wniosków?
Autorzy badania z 2021 roku opublikowanego w recenzowanym czasopiśmie dermatologicznym „Skin Appendage Disorders” porównali ze sobą grupy uczestników myjące włosy z różną częstotliwością. Jedni robili to codziennie, inni raz na tydzień. Naukowcy zbadali zarówno ich poziom satysfakcji z wyglądu włosów, jak i ocenili parametry takie jak nawilżenie skóry głowy, skład jej mikrobiomu, poziom zniszczeń pasm itd.
Okazało się, że najlepsze wyniki uzyskano w grupie, która myła włosy 5-6 razy w tygodniu, czyli niemalże codziennie. Grupa ta miała najwyższy poziom satysfakcji ze stanu włosów i skóry głowy oraz uzyskała najlepsze wyniki obiektywnych pomiarów – były one lepsze niż wśród ludzi, którzy oczyszczali włosy tylko raz na tydzień.
Codzienne mycie wypadało lepiej niż mycie raz w tygodniu praktycznie we wszystkich ocenianych parametrach.
Co więcej, w badaniu nie zaobserwowano negatywnych skutków codziennego mycia włosów, o których tak wiele się mówi. Nie odnotowano, by pasma niszczyły się bardziej, a skóra głowy była podrażniona.
Mycie raz w tygodniu wypadło gorzej i w teście samooceny, i w obiektywnym badaniu poszczególnych parametrów włosów oraz skóry głowy. Dermatolodzy odpowiedzialni za eksperyment zwrócili uwagę, że rzadsze mycie głowy prowadzi do nagromadzenia się warstwy sebum, które ulega utlenieniu w wyniku czego pojawiają się wolne kwasy tłuszczowe i utlenione lipidy mogące podrażniać skalp. W artykule przywołano też wcześniejsze badania pokazujące, że rzadsze mycie może wiązać się z większym świądem, łupieżem, namnażaniem drożdżaków Malassezia i łojotokowym zapaleniem skóry.
Ostateczny i rozstrzygający wniosek brzmi więc następująco: jeśli widzisz, że twoje włosy nadmiernie się przetłuszczają, to myj je z taką częstotliwością, aby czuć się i wyglądać komfortowo. Jeśli wymagają codziennego oczyszczania, nie miej żadnych obaw i myj je każdego dnia, bo w twoim przypadku nie zrobi to żadnych szkód. Twój osobisty komfort jest najważniejszym wskaźnikiem zdrowia skóry głowy, która nie powinna swędzieć, szczypać, być podrażniona itp. Przedłużanie okresów między myciami często powoduje nasilenie właśnie takich objawów, co może doprowadzić do rozwoju chorób skóry głowy, m.in. łupieżu, a także nasilonego wypadania.
Na koniec trzeba nadmienić, że omówiony eksperyment przeprowadzono na populacji Azjatów, u których włosy przetłuszczają się szybciej. W związku z tym wnioski z badania będą bardziej adekwatne w stosunku do osób, których skóra głowy także naturalnie produkuje więcej sebum.
Badanie nie oznacza więc, że każdy powinien myć włosy codziennie. Pokazuje raczej, że nauka nie potwierdza popularnego mitu, iż rzadsze mycie automatycznie poprawia kondycję skóry głowy. Dermatolodzy podkreślają, że jeśli mamy do czynienia z suchą skórą głowy, to częstotliwość mycia należy zmniejszyć tak, by kontakt ze produktami czyszczącymi nie był drażniący. Najczęściej jednak osoby z takim typem skalpu nie obserwują u siebie nadmiernego przetłuszczania, więc same z siebie rzadziej myją włosy.
Źródło: S. Punyani i wsp., „The Impact of Shampoo Wash Frequency on Scalp and Hair Conditions”, „Skin Appendage Disorders”, 2021.