Kiedy temperatury szaleją, a kalendarz pęka od zobowiązań, pojawia się odwieczny dylemat: wyglądać elegancko czy nie umrzeć z gorąca? Jak pokazuje królowa Letycja, to wcale nie musi być wybór. Jej lniana sukienka midi to lekcja stylu, którą warto odrobić jeszcze przed latem.
Madryt tej wiosny żyje w gorączkowym rytmie. Miasto szykuje się na historyczną wizytę papieża Leona XIV, a tymczasem król Felipe i królowa Letycja przyjmują kolejnych znamienitych gości. Tym razem na Pałac Zarzuela przybyli książę Albert i księżna Charlene z Monako. Spotkanie obejmowało luncheon wydany przez króla Filipa, a następnie wspólne zwiedzanie wystawy w Królewskim Ogrodzie Botanicznym – z okazji 150. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między Hiszpanią a Monako.
Przy tak napiętym programie i madryckim upale dobór stroju staje się prawdziwym sprawdzianem stylu, ale królowa jak zwykle zdała go celująco.
Lniana sukienka midi królowej Letycji to gotowa recepta na letnią elegancję
Letycja sięgnęła po białą sukienkę, którą po raz pierwszy założyła w sierpniu ubiegłego roku na ceremonię zamknięcia 15. Festiwalu Filmowego Atlàntida Mallorca. To projekt włoskiej marki Mantù uszyty z japońskiego lnu. Sukienka ma długość midi, co samo w sobie jest już strzałem w dziesiątkę: wystarczająco elegancka na oficjalne spotkania, a przy tym wystarczająco swobodna, by czuć się komfortowo przez cały dzień.
(Fot. GJLD/G3 Online/East News)
Marka opisała kiedyś tę kreację słowami: „Przezroczysta faktura tkaniny w połączeniu z dopasowanym krojem nadaje mu lekkość i ruch, a subtelny dekolt z rozcięciem dodaje odrobinę wyrafinowanej zmysłowości. Ponadczasowy element garderoby dla współczesnej kobiety szukającej stylu zarazem esencjonalnego i charakterystycznego, w którym tradycja i innowacja łączą się bez wysiłku". Trudno o lepszy opis tego, co chciałybyśmy nosić latem.
Len to jeden z nielicznych materiałów, który oddycha naprawdę dobrze – w przeciwieństwie do syntetycznych tkanin nie trzyma ciepła przy ciele i pozwala skórze normalnie funkcjonować nawet wtedy, gdy termometr pokazuje powyżej 30 stopni. Długość midi chroni przed słońcem lepiej niż mini, jednocześnie nie przegrzewając tak jak maxi, a fason, który zakrywa kolana, sprawdza się i na oficjalnym lunchu, i na kolacji po zachodzie słońca. Jakby tego było mało, to w zasadzie czyste płótno, które zmienia charakter razem z dodatkami.
3 lniane sukienki midi w stylu królowej Letycji
Sukienka Letycji pochodzi z wyższej półki cenowej, ale idea, którą reprezentuje, jest w pełni demokratyczna. Lniana midi w stonowanym kolorze to element garderoby, który nigdy się nie starzeje – zakupiona teraz, sprawdzi się równie dobrze za trzy lata. Jeśli szukasz swojej wersji tego klasyka (bez konieczności sięgania po włoskie marki premium...), mam dla ciebie trzy propozycje, które idealnie uchwycą ducha tej stylizacji.
GAP - Sukienka maxi z kieszeniami z domieszką lnu
55 % len, 45 % wiskoza, 100% w stylu hiszpańskiej królowej.
539 zł
(mat. prasowe)
Mango - Rozkloszowana sukienka z odkrytymi plecami
Gorsetowy przód fantastycznie podkreśli talię.
369,99 zł
(mat. prasowe)
Reiss - Sukienka letnia
Koszulowy kołnierz sprawia, że nawet odkryte ramiona wyglądają bardziej formalnie.
1311 zł, Zalando
(mat. prasowe)