1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Internet oszalał na punkcie tych korytarzy. Teraz horror o The Backrooms bije rekordy popularności i nie daje widzom spać

Internet oszalał na punkcie tych korytarzy. Teraz horror o The Backrooms bije rekordy popularności i nie daje widzom spać

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Horror inspirowany internetowym fenomenem z impetem wkroczył do kin, zapisując się w historii box office. Podczas premierowego weekendu w USA produkcja zarobiła bowiem ponad 80 milionów dolarów i 118 dolarów globalnie, deklasując konkurencję i ustanawiając nowy rekord otwarcia dla studia A24. Sensacyjny sukces uczynił także 20-letniego Kane’a Parsona najmłodszym reżyserem, którego film znalazł się na szczycie amerykańskiego box office.

Nowy horror studia A24, chociaż wciąż oczekuje na polską premierę kinową, już teraz zbiera znakomite recenzje i jest jednym z najlepiej ocenianych gatunkowych tytułów roku. Film w reżyserii Kane’a Parsonsa, twórcy hitowej serii na YouTube, zadebiutował w serwisie Rotten Tomatoes z wynikiem sięgającym niemal 90% pozytywnych opinii krytyków, którzy szczególnie chwalą klimat filmu oraz jego wizualną stronę.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Jeden z recenzentów napisał, że to „genialna, koszmarna wizja – pięknie klaustrofobiczna, trzymająca w napięciu i cholernie niepokojąca”. W opiniach pojawiają się również porównania do kultowego „Blair Witch Project”, a sam Rotten Tomatoes nazwał film „niepokojącym, klimatycznym odjazdem, który całkowicie rozbija poczucie rzeczywistości”, zwracając też uwagę na dźwiękową oprawę produkcji. Nic dziwnego, że apetyt na film wśród polskich widzów tylko wzrasta.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Dziwnie znajome, niepokojące korytarze przeraziły już miliony ludzi. Czym są The Backrooms i dlaczego wszyscy o nich mówią?

Od internetowego fenomenu do pełnometrażowego hitu kinowego. „Backrooms. Bez wyjścia” to najbardziej wyczekiwany horror roku

Reżyser filmu, 20-letni Kane Parsons z Kalifornii, jeszcze kilka lat temu tworzył surrealistyczne shorty na starym laptopie i darmowym oprogramowaniu. Jego historia brzmi więc jak internetowa legenda: od found footage po wielki hollywoodzki debiut. Twórca wychowywał się bowiem na grach wideo, dzięki którym zaczął tworzyć własne animacje. Już jako dziecko obsesyjnie interesował się też budynkami i architekturą, wykazując silne przywiązanie do martwych budowli. To właśnie fascynacja opuszczonymi miejscami i tzw. przestrzeniami liminalnymi – pozornie zwyczajnymi lokacjami, które są nienaturalnie puste i niepokojące – stała się fundamentem „Backrooms. Bez wyjścia”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Przełomem był jednak 2022 r., kiedy 16-letni wówczas twórca wrzucił na YouTube „The Backrooms (Found Footage)” – krótki film stylizowany na amatorskie nagranie VHS. Nie spodziewał się sukcesu, zakładając, że materiał osadzony w przestrzeni liminalnej kompletnie przepadnie w odmętach sieci. Internet jednak w mig oszalał na jego punkcie, a widzowie zaczęli masowo analizować ukryte szczegóły, tworzyć teorie i rozbudowywać mitologię Backrooms. Parsons zrozumiał wtedy, że technicznie nic go nie ogranicza, a projekty, które wydawały się „z innego świata”, są jak najbardziej osiągalne.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Po tym horrorze odechciało mi się letnich romansów. „Obsesja” jest bardziej chora, niż się spodziewałam

Popularność jego shortów [z czasem powstała cała seria obejmująca aż kilkanaście filmów – przyp. red.] szybko zwróciła uwagę branży filmowej. Zaledwie rok po publikacji pierwszego shortu Parsons dostał propozycję wyreżyserowania pełnometrażowego horroru bazującego na fenomenie „The Backrooms”. Dla twórcy przyzwyczajonego do pracy w pojedynkę był to gigantyczny przeskok – nagle znalazł się na planie z gwiazdami ekranu pokroju Renate Reinsve. I choć „Backrooms. Bez wyjścia” jest jego pierwszym hollywoodzkim filmem, Parsons już myśli o kolejnych historiach osadzonych w tym świecie.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Backrooms. Bez wyjścia”: o czym opowiada film?

Clark natrafia w podziemiach swojego sklepu meblowego na przejście do niepokojącej, na pierwszy rzut oka pustej plątaniny niekończących się korytarzy. Kiedy opowiada o tym terapeutce, kobieta uznaje, że mogą to być omamy zapowiadające pogorszenie jego stanu psychicznego. Sytuacja zmienia się, gdy Clark przestaje przychodzić na wizyty – zaniepokojona terapeutka postanawia odkryć, co się z nim stało. W trakcie poszukiwań trafia jednak do rzeczywistości, gdzie czas traci sens, przestrzeń ulega dziwnym przemianom, a poza granicą widzialności kryje się coś nienaturalnego.

„Backrooms. Bez wyjścia” w kinach od 19 czerwca.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE