Razem, ale osobno – o samotności w związku

123rf.com

Jesteś z kimś, a czujesz się sama. Co to za zjawisko? Z drugim człowiekiem spotykamy się na różnych poziomach. Jednocześnie też jesteśmy w relacji sami ze sobą. I od tego, tak naprawdę, uzależnione jest nasze odczuwanie samotności w związku. Za nią może stać dużo różnych potrzeb, różnych konfliktów.
Odczuwasz, że czegoś ci brak i do końca nie wiesz czego. Może być tak, że właściwie nie jest ci w tym związku jakoś bardzo źle, ale nie macie o czym rozmawiać, nie czujesz wsparcia, często zainteresowania. A jak się spotykacie, nie ma w was radości, energii. Jest za to smutek, osowiałość, trochę przygnębienia. Niskie fale. Ale także lęk, że jest się samym – to zagrażające, przytłaczające. Zastanawiasz się, dlaczego to się przydarzyło. Może chodzić o to, że pragniesz bliskości w związku, widocznie nie doświadczasz jej w takim stopniu, w jakim byś chciała. Chodzi ci o to, żeby druga strona bardziej się mną zajęła? Jeśli tak, warto zadać sobie pytanie, czy my we dwójkę jesteśmy sobą zainteresowani. Zauważasz, że partner jest odrębnym od ciebie człowiekiem? A na ile postrzegasz go tylko w ramach jakichś wyobrażeń, przyzwyczajeń, wygody? Czy zauważasz jego potrzeby, czy jesteś nim najszczerzej zainteresowana? Zanim skierujesz żale i pretensje pod adresem partnera, najpierw sobie zadaj te pytania. Jeśli chcesz, żeby on był tobą bardziej zainteresowany, warto wiedzieć, o jakie konkretnie zainteresowanie ci chodzi. Co byś chciała, żeby się wydarzyło między wami? O jaki rodzaj bycia razem ci chodzi? Może o zapomnianą fascynację?

Czy mam własną przestrzeń w życiu?

Samotność w związku może brać się z tego, że sama nie jesteś w bliskiej relacji ze sobą, że tak naprawdę potrzebujesz zająć się sobą. Warto więc zapytać się: czy ja jestem sobą zainteresowana? To się często zdarza w sytuacji, kiedy partner rzeczywiście jest sobą zajęty, ma swoje pasje, realizuje się poza związkiem. Twój zarzut jest wtedy taki: ty masz swoje sprawy, a mną się nie interesujesz. A czy przypadkiem nie przydałoby ci się zająć sobą w takim zdrowym egoistycznym znaczeniu tego słowa. Zastanowić się: co ja lubię robić? Bo może trochę zazdrościsz, że on ma swoje pasje? Może w nim lokujsz odpowiedzialność za to, że jesteś taka niezrealizowana i taka samotna. Czasami malutka samotność, taka na mikro skalę, dotyka nas, kiedy będąc z kimś, nie mamy