Słownik nieporozumień seksualnych

123rf.com

W relacjach intymnych często używamy słów wrażliwych, które niechcący stają się powodem rozczarowań, dlatego że zazwyczaj inaczej rozumie je kobieta, a inaczej mężczyzna. A w trakcie zbliżenia nie możemy liczyć na tłumacza. Jednak tak jak jedna kobieta może różnić się od drugiej, tak też mogą różnić się nasze doświadczenia.

Sabina i Franz, bohaterowie „Nieznośnej lekkości bytu” Milana Kundery, wydają się z początku idealną parą kochanków. Dużo ze sobą rozmawiają, zwłaszcza w łóżku. Jednak ich monologi wewnętrzne zdradzają, jak bardzo się wtedy nie rozumieją. Po seksie Sabina bawi się rękami Franza, chwaląc jego muskuły. Ta pochwała go cieszy, więc demonstruje swoją siłę, podnosząc jedną ręką ciężkie krzesło nad głowę. Sabina pyta, dlaczego nie używa siły, gdy się kochają. „Ponieważ kochać to znaczy wyrzec się siły” – odpowiada Franz, licząc, że to właśnie pragnie usłyszeć kochanka. Ona w tym momencie uświadamia sobie, że: po pierwsze, to stwierdzenie jest piękne, a po drugie, przez to zdanie Franz dyskwalifikuje siebie w jej życiu erotycznym.

Siła i słabość

„Siła” to właśnie jedno ze słów, które prowadzi do największych nieporozumień. Męskie jest zrezygnowanie z niej – uważają dziś niektórzy mężczyźni. Jednak dla kobiety ochocza i dobrowolna rezygnacja z męskiej siły może być przejawem słabości i uległości. Siły, oczywiście, nie można sprowadzić do seksualnych pchnięć i muskulatury. To także cecha osobowości. Rezygnacja z niej bywa – w odczuciu partnerki – wynikiem braku decyzyjności, sugeruje możliwość ucieczki od zobowiązań, rezygnacji, gdy trzeba walczyć. Dla kobiety siła to m.in. odwaga zmierzenia się z uczuciami i emocjami, których ona sama się obawia. W mężczyźnie docenia to, co on uznaje za słabość – płacz (jeśli jest on oznaką napięć wewnętrznych). – Źródłem problemów są różnice w sposobie myślenia kobiety i mężczyzny, które wynikają z innego sposobu funkcjonowania ich mózgów. Mężczyzna i kobieta mają w seksie odmienne cele do osiągnięcia. I inne napędy – mówi Justyna Szurik-Wadowska, psycholog. – Błędy popełniamy z powodu braku wiedzy o tych różnicach albo też dlatego, że nie staramy się ich zrozumieć.

Dobry seks

Dla mężczyzny udany seks to ten zakończony ekstatycznym orgazmem zarówno własnym, jak i partnerki. Taki, który sprawi, że uzna się on za dobrego kochanka (i też za takiego zostanie uznany przez partnerkę). Jest więc powiązany z „koniecznością” orgazmu, a przy tym rozładowania napięcia. Czasem też sposobem na oddalenie problemów. Dla kobiety dobry seks – czuły lub gwałtowny, choć jedno nie wyklucza drugiego – to najczęściej ten, w którym czuje ona bliskość partnera.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »