ABC rowerzysty

123rf.com

W zatłoczonych miastach rower jest znakomitym środkiem transportu. Zwłaszcza, że polskie prawo o ruchu drogowym jest dla kierującym jednośladami coraz bardziej przyjazne, a samorządy budują nowe ścieżki. Żeby jazda była jeszcze przyjemniejsza, trzeba nauczyć się pokojowo koegzystować z innymi uczestnikami ruchu.
Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazały, że pracownicy dojeżdżający do pracy na rowerach są uważani przez szefów za bardziej kreatywnych i częściej awansowani. W stolicy Danii z samochodu na rower przesiadła się już jedna trzecia mieszkańców – czyli około miliona osób. Tym, co najbardziej różni Kopenhagę czy Wiedeń od Warszawy, jest kultura jazdy.

reklama

Dwa kontra cztery kółka

Obowiązujące od 21 mają ubiegłego roku nowe przepisy ruchu drogowego, które dostosowują polskie prawo do międzynarodowej konwencji o ruchu drogowym, daje rowerzystom przywileje, które mają im zapewnić większe bezpieczeństwo.

  1. Kierowcy zostali zobowiązani do zachowania odległości od krawędzi jezdni, która umożliwi rowerzystom wyprzedzanie pojazdów z prawej strony.
  2. Jeśli rowerzysta i samochód jadą równolegle i samochód skręca w prawo, to musi ustąpić rowerzyście pierwszeństwa. Podobnie jeśli droga skręcającego samochodu krzyżuje się ze ścieżką rowerową. Jednak w tym ostatnim przypadku bezpieczniej jest, jeśli prowadzący rower przed wjechaniem na jezdnię spojrzy, czy nadjeżdżający kierowca zamierza się zatrzymać i pozwolić mu przejechać.
  3. Na skrzyżowaniu, w tym rondzie rowerzysta może jechać środkiem pasa, ale po zjechaniu ze skrzyżowania powinien trzymać się już prawej krawędzi.
  4. Kolejnym ułatwieniem jest możliwość jazdy dwóch osób obok siebie – o ile nie utrudnia to ruchu innym pojazdom. Z prawem oczywiście dyskutować nie należy, ale w praktyce korzystanie z tego przywileju, zwłaszcza na ruchliwych drogach, stanowi niepotrzebne ryzyko.
  5. Rodzicom małych dzieci nowe prawo zezwoliło na używanie przyczep rowerowych.

Oprócz przywilejów rowerzyści korzystający z publicznych dróg mają rzecz jasna takie same obowiązki jak kierowcy. Pamiętajmy więc, żeby wyraźnie sygnalizować chęć włączenia się do ruchu oraz skrętu i nie zatrzymywać się gwałtownie na jezdni.

Wspólna ścieżka

Na ścieżce oznaczonej przy wjeździe znakiem podzielonym pionowo na pół, z której mogą korzystać zarówno rowerzyści, jak i piesi, rowerzysta powinien jechać swoją stroną wspólnej ścieżki.

Nowo budowane ścieżki tylko dla rowerów (przynajmniej w Warszawie) odróżniają się kolorem od pozostałej części chodnika. Niestety spacerowicze, w tym także mamy z wózkami, traktują je jako swoje. Rozgoryczeni rowerzyści opisują na forach starcia słowne, a niekiedy wręcz bijatyki. Jednak zupełny brak reakcji powoduje, że kierujący rowerami zmuszeni są do slalomu, a pieszych na ścieżkach przybywa. Dlatego trzeba idącym nieprawidłowo grzecznie zwracać uwagę. Inna sytuacja jest na chodniku i ścieżce, która nie ma wyznaczonych „torów” – tam zawsze pierwszeństwo ma pieszy.

Na koniec jeszcze kilka zasad rowerowej etykiety:

  • Jeśli widzimy, że inny rowerzysta się przewrócił albo ma problem techniczny, to zatrzymajmy się i zapytajmy, czy nie jest mu potrzebna pomoc.
  • W miejscach, gdzie jesteśmy mało widoczni – w wąskich tunelach, czy na zakrętach estakad sygnalizujmy swoją obecność dzwonkiem, zwłaszcza, gdy jedziemy szybko.
  • Nie zatrzymujmy się na środku ścieżki, a jadąc nawet w bardzo sympatycznym towarzystwie, nie twórzmy tyraliery, którą inni rowerzyści muszą z trudem omijać.