Oddech: narzędzie zmiany

Robert Wolański

Często pragniemy życiowej zmiany, ale nie wiemy, jak ją uzyskać. A to łatwiejsze, niż myślimy. Trzeba po prostu zacząć świadomie oddychać.
Jogini nazywają oddech praną. To życiodajna energia, która jest pomostem między umysłem, ciałem i świadomością. Każdy oddech wpływa na nasze myśli, a każda myśl zmienia rytm naszego oddechu. Gdy czujemy się szczęśliwi i spokojni, nasz oddech jest rytmiczny i głębszy. W stresie staje się nieregularny i płytki. Mistrzowie jogi od tysięcy lat wykorzystywali pranajamę (z sanskrytu: prana – oddech; ayama – wydłużyć), czyli metody kontroli oddechu, do zmiany stanu mentalnego, emocjonalnego i świadomości.

Niezwykle skutecznym narzędziem takich zmian jest oddychanie tylko przez jedną dziurkę nosa. Gdy wykorzystujemy głównie (lub wyłącznie) prawą lub lewą dziurkę, aktywujemy pracę przeciwległej półkuli mózgowej. Jeżeli więc oddychamy przez lewą dziurkę, intensywniej pracuje prawa półkula, która jest odpowiedzialna za wyzwalanie energii twórczej, miłości, spokoju i współczucia.

Oddech przez prawą dziurkę pobudza natomiast lewą półkulę zawiadującą logicznym myśleniem
i rozwiązywaniem problemów. Gdy więc negocjujemy kontrakt, oddychajmy przez prawą dziurkę. Taki oddech spowoduje też, że będziemy pełni energii, gotowi do wytężonej pracy umysłowej. W ten
sposób powinniśmy oddychać rano lub w środku dnia.

Z kolei jeżeli nie możemy zasnąć, ponieważ w naszym umyśle trwa gonitwa myśli, starajmy się oddychać przez lewą dziurkę nosa. Już 3–5 minut przyniesie ukojenie, a po 20 minutach spokojnie zaśniemy.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »