Żywioły na stole

fot.123rf

Zdrowa dieta zwykle oznacza liczenie kalorii, badanie składu produktów, witaminy, minerały, przyswajalność. Kuchnia pięciu przemian zwraca uwagę na to, co – choć najtrudniejsze do zidentyfikowania – jest wszędzie. Na energię.
Teoria pięciu przemian (albo pięciu elementów) wywodzi się z praktykowanej od tysięcy lat medycyny chińskiej przywiązującej ogromną wagę do profilaktyki zdrowotnej. „Dawniej w Chinach lekarz otrzymywał wynagrodzenie, dopóki jego pacjent nie zachorował” – mówi Dominika Adamczyk, założycielka Akademii Zdrowego Odżywiania „Tao Zdrowia” i organizatorka warsztatów gotowania według pięciu przemian. „Do dziś specjaliści od medycyny chińskiej potrafią rozpoznać i usunąć zaburzenia w organizmie, zanim pojawią się objawy chorobowe”. Jeśli już są, medycyna wschodnia nie ogranicza się do ich usunięcia – dąży do wykrycia i wyeliminowania przyczyny. Przy diagnozie uwzględniane są wszystkie aspekty naszego życia: stany emocjonalne, relacje z innymi ludźmi, zwyczaje, upodobania, marzenia. Ważne jest, o której godzinie kładziemy się spać, czy znajdujemy czas na aktywność fizyczną, czy potrafimy się zrelaksować. Duże znaczenie ma środowisko, w którym żyjemy, oczywiście również klimat. W odróżnieniu od zachodniej medycyna chińska traktuje człowieka całościowo, jako spójny system, w którym żaden organ nie może funkcjonować osobno. Przyjmuje się, że człowiek pozostaje w ścisłym związku ze wszystkimi elementami natury, podlega tym samym prawom co makrokosmos. Te prawa dotyczą przede wszystkim przepływu energii życiowej, zwanej przez Chińczyków chi.

reklama

Każda dysharmonia, nieprawidłowość oznacza, że ten przepływ został zaburzony – nastąpił zastój, zagęszczenie, może przyspieszenie. Pojawia się gorsze samopoczucie, choroba. Dążąc do przywrócenia harmonijnego przepływu energii, medycyna chińska posługuje się trzema podstawowymi narzędziami: dietą, ziołolecznictwem i stymulacją odpowiednich punktów ciała – za pomocą akupunktury, akupresury, refleksologii czy moksoterapii (nagrzewanie punktów akupunkturowych). Dietoterapia to najbardziej oczywiste remedium – siłą rzeczy jemy codziennie. Odpowiedni sposób odżywiania może zapobiec wielu dolegliwościom, zwłaszcza że – jak twierdzi medycyna chińska – każda choroba zaczyna się od układu trawiennego.

Skarb w nerce

Każdy z nas rodzi się z innym potencjałem energetycznym – chodzi o energię przedurodzeniową, przechowywaną w prawej nerce. To taki pakiet startowy, który dostajemy od rodziców. Jak mówi Dominika Adamczyk, z łona mamy jedni wyjeżdżają jako syrenka, inni jako mercedes. „Dawniej rodzice przygotowywali się do poczęcia dziecka, rezygnując ze złych nawyków, oczyszczając organizm z toksyn. W okresie rozwoju płodowego dziecka najwięcej zależy oczywiście od matki, chociaż relacje między rodzicami nadal mają duże znaczenie”. Wszyscy znamy osoby, które źle się odżywiają, palą, mało śpią i wyglądają na okazy zdrowia. Oznacza to prawdopodobnie, że ich organizm dysponuje dużymi zasobami energii przedurodzeniowej, do której mogą się odwołać. Ale nie dajmy się zwieść – rezerwy wcześniej czy później się zużyją. A kiedy wyczerpuje się energia przedurodzeniowa, nasze życie dobiega końca. Wnioski są proste.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »