Festiwal No Women No Art w Poznaniu

Artystyczna wrażliwość z pewnością nie zależy od płci. Sztuka kobiet i mężczyzn może się jednak różnić ze względu na ich odmienne doświadczenia. Od 17 do 22 listopada ulicami Poznania zawładnie sztuka tworzona przez kobiety. Festiwal No Women No Art będzie okazją do poznania ich wielkiej siły artystycznej. Specjalnym gościem wydarzenia będzie Agata „Olek” Oleksiak – jedna z najbardziej znanych na świecie artystek street artu, która przyleci do Poznania prosto z Nowego Jorku.
Tegoroczny poznański festiwal No Women No Art obfituje w atrakcje z różnych dziedzin – muzyka, kino, teatr, moda, design i sztuki audiowizualne. Głównym punktem będzie wystawa „Ulice są nasze!”, która ma dwa oblicza: sztuki w przestrzeni publicznej oraz akcji społecznych. Wychodząc na ulice i tam wspólnie tworząc, organizatorki chcą być bliżej ludzi, pragną wciągnąć mieszkańców Poznania do dyskusji o miejscu sztuki i miejscu kobiety w przestrzeni publicznej.

reklama

– Miasto Poznań zawsze stara się wspierać wartościowe inicjatywy artystyczne, a do takich właśnie należy festiwal No Women No Art. Doceniamy to, że organizatorki wychodzą ze sztuką w miasto. Ulice Poznania zamienią się w interaktywną galerię, gdzie każdy będzie mógł nie tylko obejrzeć eksponaty, ale dotknąć ich, zobaczyć jak powstają, a przede wszystkim nauczyć się wrażliwości na nowoczesne formy ekspresji takie jak street art – mówi Borys Fromberg z Biura Promocji Miasta.

Wydarzenie będzie okazją do poznania młodych twórczyń sztuki. W inicjatywę zaangażowało się wiele znanych już szerokiej publiczności i cenionych artystek jak Karolina Breguła czy Cecylia Malik. Za sprawą szydełka gościa z Nowego Jorku, Agaty „Olek” Oleksiak, niektórym elementom poznańskiej przestrzeni miejskiej będzie cieplej. Artystka uprawia guerilla knitting, czyli włóczkowy street art. Jak mówi, tworzy w ten sposób drugą skórę dla obiektów i środowisk, aby dać im nową tożsamość. Jej „ubrane” dzieła są znane na całym świecie, m.in. w Nowym Jorku, Wenecji czy w Istambule. Najbardziej spektakularną pracą Agaty Olek do tej pory było różowe ubranie dla byka na Wall Street – rzeźby stworzonej przez Arturo Di Modica jako odpowiedź na krach w 1987 roku. W trakcie festiwalu, przy wsparciu Poznaniaków i grupy dziewiarek, które zgłosiły się do szydełkowania na apel No Women No Art., Agata Olek stworzy niezwykłą instalację. Tajemnicą pozostaje na razie obiekt poznańskiej przestrzeni miejskiej, który artystka wybrała tym razem.

Na uwagę zasługuje także Ne Spoon. Pod tym pseudonimem kryje się artystka, tworząca na pograniczu street artu, tradycyjnej ceramiki warsztatowej i jubilerstwa. W ramach No Women No Art Ne Spoon prowadzi m.in. projekt „Bank Wrażliwy Społecznie”, którego celem jest ukazanie fałszu idei „społecznej odpowiedzialności biznesu” w czasach kryzysu. Zachęca ona internautów do wskazywania opuszczonych, zaniedbanych budynków w ich mieście. Artystka zamieszcza na zdjęciach ich fasad wirtualne tabliczki „First Socially Conscious Bank”, tworząc z nich oddział Banku Wrażliwego Społecznie.

W ramach Festiwalu przygotowano także, po raz pierwszy, specjalną sekcję dla najmłodszych odbiorców sztuki – No Women No Art Dzieciom. Pociechy będą mogły m.in. wziąć udział w warsztatach, posłuchać bajek czytanych im przez Malinę Prześlugę czy też utworów muzycznych wykonywanych na żywo w ramach wydarzenia: „Kompozytorki dla dzieci”.

– Kilka lat temu, gdy zaczynaliśmy organizować nasz festiwal, najczęściej pytano nas „po co?”. W oczach opinii publicznej nie było potrzeby promowania kobiecej sztuki, uważanej często za banalną i sentymentalną; pytano: na jakiej bazie chcemy co roku budować program? skąd weźmiemy tyle prac? Dziś, najczęstsze pytanie skierowane do nas to „kto zaprezentuje swoje prace i jakie wydarzenia artystyczne odbędą się tym razem?”. Nikt nie kwestionuje już wartości sztuki tworzonej przez artystki” – mówi Agata Kołacz, rzeczniczka medialna festiwalu No Women No Art. – Siłą naszego wydarzenia jest fakt, że jest ono skierowane do szerokiej publiczności obu płci. Każdy, kto w tych dniach będzie spacerował ulicami Poznania, może stać się odbiorcą Festiwalu. Liczne procesy twórcze będą bowiem powstawać na oczach przechodniów.