Misja „oswoić jesień”

123rf.com

Dla wielu z nas początek jesieni to najmniej przyjemny okres w całym roku. Dni zaczynają być coraz krótsze, a brak światła i ciepła pogarsza nasze samopoczucie. Spada poziom energii, a do akcji wkracza prawdziwa jesienna chandra. Jak ją przetrwać? Jest na to kilka sposobów.

Osłabienie, które towarzyszy nam jesienią to z fizjologicznego punktu widzenia całkiem normalny objaw. To czas kumulowania zapasów i przygotowywania się do zimy. Choć warto uszanować cykl natury i posiłkować się wiedzą na jego temat, nie musimy całkowicie mu się poddawać. Nie możemy przecież rezygnować z codziennych obowiązków… Co więc robić? Przede wszystkim zmuś się do ruchu – najlepiej na świeżym powietrzu. Teraz, kiedy słońca jest coraz mniej, każda minuta spędzona w jego promieniach jest na wagę złota. Nawet jeśli najlepszą wizją udanego popołudnia wydaje się leżenie na kanapie – wstań i zrób coś na przekór sobie. Twój organizm ci podziękuje, a samopoczucie znacznie się poprawi. Dzięki temu rozładujesz stres, dotlenisz się i pobudzisz krążenie. Nie musisz od razu przebiec maratonu – nawet półgodzinny spacer czy seria prostych ćwiczeń podziała zbawiennie na twój nastrój. Pamiętaj, że jesień to czas zbierania grzybów, jeżyn, żołędzi, owoców czarnego bzu, czy borówki brusznicy. Takie „przyziemne” zajęcia mogą sprawić dużo radości i zmotywować do przebywania na dworze.

Według eksperta, psycholog Tatiany Ostaszewskiej-Mosak kluczem do sukcesu jest sprawianie sobie drobnych przyjemności. Czytanie książek, czy relaks w kąpieli to sprawdzone sposoby na poprawienie humoru – mówi. Można też zorganizować domowy maraton serialowy. To idealne rozwiązanie na deszczowe dni, kiedy ciężko jest wyjść z domu. Postaw wtedy na rozgrzewające napoje – cynamonowe latte lub aromatyczną herbatę z cytryną, goździkami i imbirem. Gorąca czekolada to także świetny pomysł – dzięki niej organizm wydziela serotoninę, czyli hormon szczęścia.

Badania dowodzą, że znaczenie ma również odpowiednia dieta. Warto zatem zwrócić uwagę na to, co znajduje się na naszym talerzu. Najważniejsze, aby uzupełnić niedobór witamin. Postaw na zieleń – brokuły, fasolkę szparagową i szpinak, czyli warzywa bogate w kwas foliowy i błonnik. W porze zwiększonych zachorowań sięgaj też po cytrusy – zawarta w nich witamina C wzmocni odporność oraz polepszy stan naszej skóry. Korzystaj też jak najwięcej z rodzimych owoców. To ostatnie tygodnie na kosztowanie świeżych malin, śliwek czy borówek. Oprócz diety, pamiętajmy przede wszystkim o odpowiedniej ilości snu. Z powodu braku słońca nasz organizm zwalnia obroty i częściej upomina się o odpoczynek.

Lato dobiega końca, ale to nie powód do zmartwień. Powinniśmy cieszyć się nadchodzącą porą roku i czerpać z niej wszystko co najlepsze. Nie dajmy się apatii!