Marta Sziłajtis-Obiegło i jej ocean

www.szilajtis.com

Inspiracją do tego co robię zawsze była mapa. Wielki globus, z którego jasno wynika, że 3/4 powierzchni Ziemi to woda, a zaledwie 1/4 ląd. Ocean nigdy nie był dla mnie przeszkodą między jednym lądem, a drugim. Jest za to możliwością, ogromnym obszarem mojej działalności. Morze jest dla mnie przestrzenią, gdzie mogę być blisko przyrody i słuchać wiatru. Na oceanie nie sposób zauważyć granic i to daje ogromne poczucie wolności.
Moje pierwsze kroki?
Hmmm.. nie pamiętam, ale mama mówi, że w ogóle nie chciałam chodzić. Chętnie pływałam w morzu, wanience czy jeziorze. Jeśli zdarzało mi się wstawać w kojcu to tylko po to, by tańczyć w rytm muzyki słyszanej w radio. Przemieszczałam się na czworakach, a chodzić zaczęłam dopiero w okolicach drugiego roku życia. Kolejność była więc taka – pływanie, tańce i dopiero później pierwsze kroki.

reklama

Dumna jestem z tego co jeszcze przede mną. Z planów, marzeń, projektów i nowych horyzontów. Oczywiście jestem bardzo zadowolona z tego, że sprostałam wyzwaniu, jakim jest roczna samotna żegluga dookoła świata. Czymś niezwykłym w moich wspomnieniach zawsze będzie unikatowy, bo zimowy rejs za krąg polarny. Rosnę kiedy widzę moich załogantów, których uczyłam pierwszych węzełków jak dziś samodzielnie prowadzą jachty.

Strach podczas wyprawy staje się mniej odczuwalny. Przyzwyczajam się do ciężkich warunków pogodowych, oswajam się z izolacją, dystansem od najbliższego lądu i ciągłym poczuciem zagrożenia. Troszkę nawet lubię to uczucie, a w dodatku mam to przecież na własne życzenie. Nie mogę jednak przestać się martwić o moich bliskich – rodzinę i przyjaciół. Oni w ogromnym napięciu oczekują na informacje, których ja nie zawsze mogę dostarczyć. Boją się o mnie bez przerwy – dużo więcej, niż rzeczywiście jest powodów tu na pokładzie.

Żeglarstwo daje mi poczucie spełnienia. Dzięki niemu czuję, że jestem we właściwym miejscu. Pozwala mi się rozwijać i wykazywać na polach technicznym, kontaktowym, strategicznym czy organizacyjnym. Umożliwia mi bycie na moim ukochanym morzu, ale też daje szansę poznawania ludzi i docierania do zapomnianych lądów. Miejsc, gdzie często nie ma dróg ani lotnisk. To sprawia, że czuję się niezmiennie młoda i w pewnym sensie wyjątkowa. Trochę jak wielcy odkrywcy przed wiekami… Nie potrafię żyć bez morza, owo uzależnienie to taki inny typ choroby morskiej.

Gdybym miała robić w życiu coś innego, byłoby to prowadzenie własnej restauracji. Z podróży przywożę nie tylko nowe znajomości, zdjęcia i przygody, ale także ogrom kulinarnych wrażeń. Każdy ląd to dla mnie kraina smaków, nowych przepisów, zaskakujących przypraw i aromatycznych ziół. Kiedy płynę przez ocean żywię się liofilizatami i zupkami chińskimi. Po kilkudziesięciu dniach takiej diety stek staje się obiektem westchnień, a koktajle ze świeżych owoców marzeniem. To, co najpyszniejsze w kolejnych odwiedzanych zakątkach, powinno ujrzeć światło dzienne trafiając do menu takiej egzotycznej restauracji. Wówczas stęsknieni podróżnicy będą mogli przypomnieć sobie smaki dalekiego świata. Ale także smakosz, który nie wyjeżdża zbyt często, będzie miał okazję wybrać się wreszcie w podróż – kulinarną!

Moje najbliższe wyprawynie są bardzo dalekie, ale za to dostępne dla szerokiego grona urlopowiczów. Dają możliwość odpoczynku wśród fal! W tym sezonie będą żeglować po Morzu Śródziemnym. W jego czarującej scenerii chcę realizować na pokładzie jachtu warsztaty fotograficzne, trening żeglarstwa długodystansowego, a także rejsy dla kobiet typu beauty farm. Każdy znajdzie coś dla siebie – miłośnicy fotografii wybiorą intensywne warsztaty z kadrowania. Na rejsie uzyskają zdjęcia równie piękne jak krajobrazy zapamiętane z wakacji. Dla zaawansowanych żeglarzy organizuję rejs, w którym mogą sprawdzić się w długich przelotach – 3 dni non stop na wodzie, dobry obiad w porcie i znów 3 dni zmagań na morzu. Dla pań – relaks w słońcu, opalanie na pokładzie, odrobina odnowy biologicznej i masaże. Są jeszcze wolne miejsca, gorąco zapraszam na pokład! [www.szilajtis.com]

Marta Sziłajtis-Obiegło jest jurorem w konkursie podróżniczym na portalu.