Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Materiały prasowe
8 sierpnia 2011 in Turystyka by Piotr-Gasiorowski

Narciarstwo latem

Dla wielu z nas ulubionym okresem wypoczynkowym nie są wcale wakacyjne, słoneczne miesiące i leżenie na plaży, lecz zima i białe szaleństwo na nartach.

Okres letni dłuży się wtedy w nieskończoność, a gdy już w końcu nadejdzie sezon narciarski, mija niesprawiedliwie szybko i z żalem chowamy narty „za szafę”. Wtedy co prawda, jak pisaliśmy ostatnio, warto dla odmiany popracować nad kondycją i przygotować się odpowiednio do następnego sezonu, ale co zrobić, gdy mamy niedosyt ośnieżonych szczytów i chciałoby się jeszcze choć trochę nacieszyć nartami oraz popróbować lub pouczyć się nowych trików? Otóż jest i na to sposób, przynajmniej tuż po sezonie… Spakujcie więc niezbędne rzeczy (tutaj pomysły, jakie ubrania warto wziąć pod uwagę) i w drogę.

Lodowce

Na początek skoncentrujcie się na tych w Austrii, Francji i Włoszech. Są w relatywnie bliskiej odległości (przynajmniej te austriackie) i nawet wyjazd na „dłuższy weekend” nie jest pozbawiony sensu.  Należy jednak pamiętać, że ośrodki narciarskie na lodowcach w okresie późnej wiosny i początku lata nie oferują ani większych przestrzeni, ani atrakcji takich jak w zimie (wysoko w górach śnieg też topnieje), więc trudno niestety mówić o czymś, co rozumiemy jako freeride.  Jednak są rzeczy, dla których warto tam pojechać – przedłużyć sobie sezon , podciągnąć swoje umiejętności, a z czasem nawet przeżyć prawdziwą przygodę. Warto zaplanować taki wyjazd i nacieszyć się nieco dłużej ośnieżonymi trasami.

Snowparki

Zwłaszcza dla młodszych narciarzy – skocznie, quatterpipe`y, halfpipe`y, cornery, raile – to już mówi samo za siebie. Trzeba jechać i już. Zwykle jednak osoby, które dotąd miały więcej do czynienia z nartami przez pryzmat skitouring`u i innych aktywności, idących bardziej w kierunku wędrowania czy wspinania się z nartami, mogą wątpić – wybierać się do snowparku czy nie? Pozornie, to żadna propozycja, ale tylko pozornie. Nawet jeśli wcześniej szerokim kołem omijali śnieżne budowle, które mogły spowodować, że narty choć na chwilę straciłyby kontakt ze śniegiem – warto jechać. Czas zmienić podejście i popróbować swoich sił. Oczywiście nikt nie każe od razu uderzać na duże i trudne przeszkody. Na początek zdecydowanie lepiej zacząć od najmniejszych skoczni – „hopek”, na których zwykle bawią się dzieci. Są to małe skocznie z równie niedużym „stołem”[ -płaski odcinek pomiędzy krawędzią progu skoczni a przełamaniem lądowania],  które wybijają nie wyżej niż metr w powietrze i na odległość ok. 4-5 m (po paraboli). Po co tego próbować? Przypomnijcie sobie, ile razy zjeżdżaliście gdzieś w żlebie lub w lesie, kiedy nagle linię waszego zjazdu przeciął niewysoki próg skalny, nawis lub inna przeszkoda. Prawdopodobnie wystarczyłoby ją wziąć „na wprost” i przeskoczyć z rozpędu, gdy tymczasem szukaliście jakiejś drogi obejścia lub objechania. Poza tym umiejętność wykonywania nawet niedużych skoków na nartach zagwarantuje wam w przyszłości świetną zabawę i pozwoli czuć się pewniej w trudniejszym terenie. Tym bardziej, że  szeroko pojęte narciarstwo „pozatrasowe” zaczyna zataczać koło w historii i dawne wyraźne rozgraniczenie pomiędzy ski tour`ami,  freeride`m czy nawet telemarkiem zaczyna powoli się zacierać. Narciarze, których dawniej widać było w górach tylko podczas pokonywania „linii w dół” (na górę dostawali się wyciągami, skuterami czy innymi środkami lokomocji) dzisiaj często się widzi, jak na swoich szerokich nartach i w pancernych butach podchodzą mozolnie na fokach. Z drugiej strony – osoby, które do tej pory kojarzyły się z zawodami w skialpinizmie coraz częściej można  spotkać ubranych  w luźniejsze ubrania, a ich narty –  kiedy nie trenują, ani nie startują w zawodach – też są jakby dużo szersze. W dodatku, w ramach walki z nudą i rutyną, zamieniają utarte i wyszlifowane trasy treningowe na bardziej dziewicze zbocza, żleby czy lasy, wymagające technicznej  jazdy… Lecz aby próbować takich nowych rzeczy, warto wcześniej poświęcić trochę czasu na poskakanie na małych skoczniach…

Strony: 1 2


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI