Temat miesiąca: Na zawsze razem

ilus. Andrzej Dudziński

Bieg z przeszkodami. Wystarczy rozejrzeć się po znajomych, żeby skonstatować: coraz mniej wokół nas par z długim stażem, zwłaszcza tych ze średniego i młodego pokolenia. Małżonkowie długodystansowcy to dzisiaj ginący gatunek. Czy taki model związku jest jeszcze dla ludzi atrakcyjny? Czy w ogóle możliwy?

ilus. Andrzej Dudziński

reklama

Blanka Nowak (rocznik ‘71), drugi mąż, dwoje dzieci (z pierwszego związku): – Byłam ostatnio na zjeździe klasowym z okazji 25-lecia matury. Zjechało się trzy czwarte klasy, także ci, którzy wyemigrowali do Anglii, Irlandii i Stanów Zjednoczonych. Większość ludzi ciężko haruje, ale żyje na przyzwoitym poziomie, wszyscy mają samochody, mieszkania na kredyt, ale tylko cztery osoby na 20 pozostają w tych samych związkach. To było dla mnie dołujące odkrycie. Moim rodzicom i ich znajomym udało się przetrwać mimo niewątpliwie trudniejszych czasów, a nam to nie wychodzi. Coś z nami jest nie tak? Wszystko dlatego, że łatwiej nam się rozstawać? Że mamy za dużo pokus?

Drążę u źródła, czyli u psychoterapeuty Andrzeja Wiśniewskiego od lat zajmującego się terapią par.

– To mit, że winne są pokusy. One były zawsze, bo zawsze istnieli atrakcyjni mężczyźni, atrakcyjne kobiety, miejsca i sytuacje sprzyjające korzystaniu z tych pokus.Natomiast to, co się zmieniło, to fakt, że różnego rodzaju normy, zasady i nawet kulturowe przekazy straciły bardzo na swoim znaczeniu, że osłabła ich siła.

Więcej w Zwierciadle 08/2015. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »