Mądra ochrona skóry przed słońcem: w jakie mity wierzymy?

fot. iStock

Pogoda przechodzi w tym roku nasze oczekiwania. Wiosna zamieniła się od razu w lato i Polska notuje nawet wyższe temperatury niż południowo-zachodnia Europa. Możemy wreszcie nacieszyć się słońcem. Warto jednak z tych słonecznych kąpieli korzystać rozsądnie.

W naszej strefie klimatycznej cierpimy na deficyt witaminy D. Gdy kończy się pora jesienno-zimowa wyczekujemy niecierpliwie ciepłych, słonecznych dni. Z drugiej strony jednak dociera do nas szereg informacji o szkodliwym działaniu promieni UVA i UVB i konieczności stosowania kremów z filtrem. Czy naprawdę są one aż tak niezbędne? I co z syntezą witaminy D? Jak podejść do tematu z głową?

Z dostępnych badań wynika, że dla zsyntezowania odpowiedniej dziennej dawki witaminy D wystarczy przebywać na słońcu 15-20 minut. Krótki spacer, wyjście do sklepu czy do parku – to nie są sytuacje, które wymagają ochrony przeciwsłonecznej, tym bardziej, że większość lata spędzamy w biurach, w klimatyzowanych pomieszczeniach. Jeśli planujemy jednak dłuższy pobyt na słońcu (piknik nad rzeką, imprezę plenerową) ochrona staje się niezbędna, szczególnie w przypadku mniejszych dzieci.

– Krótka ekspozycja na słońce nie jest żadnym zagrożeniem, ale dzieci do 3 lat w ogóle nie powinny się opalać, a później powinny stosować krem ochronny z filtrem. – wyjaśnia dr n. med. Paweł Brzewski, specjalista dermatolog – wenerolog.

Znamiona

Przesuszona, zaczerwieniona i piekąca skóra nie jest jednak tym, czego najbardziej się obawiamy przy długiej ekspozycji na słońce, choć wiadomo, że częste opalanie przyspiesza procesy starzenia się skóry. Przeraża nas raczej perspektywa poważniejszych zachorowań, szczególnie, gdy mamy na skórze liczne znamiona.

Osoby z tym problemem wiedzą, że powinny zachować szczególną ostrożność. Pytanie jednak w jakim stopniu informacje dotyczące zachorowań na czerniaka skóry pokrywają się z prawdą.

– Okazuje się, że ze znamion czerniak rozwija się u 40% chorych. Większość jednak (pozostałe 60%) czerniaka skóry dostaje na rzekomo zdrowej tkance. Przyczyny? Zapewne podłoże genetyczne, ale nie tylko. Ostatnie badania dowodzą, że poparzenie skóry w dzieciństwie (w tym poparzenie słoneczne) zwiększa później ryzyko wystąpienia czerniaka aż o 10%! – mówi dr Brzewski – Dlatego mitem jest przekonanie, że zabezpieczać należy przede wszystkim znamiona. Ochraniać należy całą powierzchnię skóry, a znamiona można ewentualnie zabezpieczać dodatkowo filtrem w sztyfcie. O ich kontroli powinien też pamiętać każdy posiadacz zmian skórnych, a w szczególności kobiety w ciąży, u których zmiany hormonalne mogą powodować dodatkowe zmiany na skórze, czy wokół znamion.

Skóra naczyniowa

Tutaj pojawiają się liczne wątpliwości, czy faktycznie dobry filtr ochroni nas przed pękaniem naczynek podskórnych. Czy osoby z tym problemem mogą się czasem poopalać bez ryzyka, że na ich twarzy pojawi się rumień? Otóż filtr, chroniąc przed promieniami UV, chroni również naczynka. Należy pamiętać jednak, że filtr nie chroni przed nagrzaniem powierzchni skóry! Dlatego osoby o wrażliwej skórze, z problemami naczyniowymi, powinny mieć to na uwadze. Przegrzanie ciała i skóry na słońcu wiąże się z ryzykiem rozszerzenia kolejnych naczynek włosowatych.

Ciemna karnacja

Kolejny mit dotyczy tzw. śniadej cery. Często towarzyszy nam przekonanie, że ciemna karnacja oznacza większą ilość pigmentu i tym samym dużo większą ochronę. Czy osoby z taką skórą mogą stosować mniejszą ochronę? Jak zaznacza dr n. med. Paweł Brzewski: Osoby o ciemnej karnacji, a właściwie o fototypie od 4-6 wg skali Fitzpatricka rzadziej ulegają oparzeniom słonecznym. Nie oznacza to natomiast, że mogą stosować filtry o niższym wskaźniku ochrony. Promieniowanie UVA działa tak samo szkodliwie na każdy fototyp skóry. A więc kancerogeneza jak i fotostarzenie się skóry w każdym fototypie przebiega podobnie.

90% nowotworów skóry jest możliwych do wyleczenia, jeżeli zostaną odpowiednio wcześnie wykryte.

Systematyczne sprawdzanie swoich znamion jest tym bardziej istotne, że nowotwór skóry jest widoczny gołym okiem. Od 2015 roku La Roche-Posay prowadzi międzynarodową kampanię „Zostań Skin Checkerem”, której celem jest wzrost świadomości oraz profilaktyka nowotworów skóry, w tym czerniaka, poprzez zachęcenie społeczeństwa do oglądania znamion u osób ze swojego otoczenia oraz u siebie i badania ich przez dermatologów. Na stronie www.larocheposay.pl w sekcji „Chroń swoją skórę” można rozwiązać test i dołączyć do społeczności Skin Checkerów. Podstrona zawiera również wiele informacji o zagrożeniach związanych z nowotworem skóry i wskazówek dotyczących bezpiecznego korzystania ze słońca, a także prezentuje prostą metodę ABCDE, stosowaną w dermatologii, pomagającą zidentyfikować podejrzane pieprzyki i znamiona.