Czy szczęście da się zmierzyć?

123rf.com

To, czy jesteś otwartym na świat optymistą, czy skłonnym do czarnowidztwa pesymistą, pozostaje przez większość życia takie samo. Ludzie, niezależnie od tego czy wygrali na loterii, czy zbankrutowali, po upływie roku a najdalej dwóch wracają do dawnego poziomu zadowolenia z życia. A może jednak przyrodzony poziom szczęścia można zmienić? – bada coach Kasia Wezowski.

123rf.com
123rf.com

reklama

Niektórzy naukowcy uważają, że ze szczęściem jest jak z niskim, czy z wysokim ciśnieniem. Albo jesteś niskociśnieniowcem i już, albo nie i to, co możesz jedynie zrobić, to pić kawę rano lub dwie. Ludzie, którzy stracili bliską osobę przez pewien czas czują się o wiele gorzej, jednak potem ich poziom życiowej satysfakcji wraca do poziomu, jaki przejawiali zazwyczaj.

Tajemnica płatów czołowych

Richard Davidson, neurobiolog amerykański, badał na czym polega mechanizm odczuwania szczęścia w mózgu i odkrył, że zależy to od aktywności kory płatów czołowych. Wcześniej już było wiadomo, że uszkodzenie lewej części czołowego płata mózgu powoduje wzrost negatywnych emocji, szczególnie smutku i skłonność do płaczu. Jeżeli za to została uszkodzona prawa półkula mózgu w płacie czołowym, osoby minimalizowały swój wypadek lub nie docierały do nich smutne informacje, a za to mieli skłonność do śmiechu nie zawsze w odpowiednich momentach.

Davidson miał więc przeczucie, że uszkodzenia mózgu jednocześnie dają nam dużo informacji o tym, co się dzieje w zdrowych mózgach. Przeprowadził badania EEG na temat stylów afektywnych ludzi zdrowych i odkrył, że jeżeli aktywność mózgu jest wyższa stale w lewej części płata czołowego mózgu, to osoby badane odczuwały entuzjazm, wesołość, radość życia i miały wysokie poczucie spełnienia. Miały też poczucie większej kontroli nad swoim życiem, lepszych relacji osobistych, sukcesu zawodowego oraz sensu życia. Z kolei jeżeli wyższa aktywność mózgu dotyczyła prawej części płata czołowego mózgu, wtedy ludzie relacjonowali obecność negatywnych emocji, włączając w to: zmartwienie, lęk, smutek. Nie byli zadowoleni ze swojego życia i rzadko odczuwali radość. Czuli, że nie mają kontroli nad swoim losem. Byli niezadowoleni z przebiegu swojej pracy i osobistych relacji. Jeżeli przechylenie w kierunku aktywności prawej części płata czołowego jest bardzo duże, wtedy osoba jest narażona na wysokie ryzyko wpadnięcia w kliniczną depresję.

Czy jednak jesteśmy skazani na wynik biologii naszego mózgu?

Richard Davidson uznawał, że kąt przechylenia aktywności w kierunku prawej lub lewej części płata czołowego jest stały w przypadku dorosłych. Jako dzieci cały czas kształtujemy to przechylenie, więc możliwe jest, że depresyjne od urodzenia dziecko wyrośnie na bardzo pewną siebie i optymistyczną jednostkę. Ktoś, kto był wesołym dzieckiem, może jako dorosły stać się mrukliwym zrzędą, widzącym same negatywne aspekty wydarzeń. Dopiero, kiedy osiągamy wiek dorosły, poziom naszego samopoczucia stabilizuje się.