fbpx

Co znaczy być świadomym?

Co znaczy być świadomym?
fot.123rf

Świadomość – pod tym słowem kryje się wiele znaczeń, koncepcji, idei. Nie ma żadnego naukowego dowodu na jej istnienie. Nie przeprowadzono eksperymentu potwierdzającego jej wpływ na życie człowieka i na procesy myślowe. W sanskrycie można znaleźć przynajmniej tuzin objaśnień, czym jest. A Stanisław Lem mówi o niej, że „jest jak wiatr, który wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje.”. Czym jest i co powoduje, że jest tak pociągająca?
Zapanowała moda na świadomość. Im bardziej ludzkość jest w procesie przebudzenia, tym bardziej pociąga ją fenomen świadomości. Pociąga, lecz czy pozwala zrozumieć, objąć i wytłumaczyć? Im głębszy rozwój duchowy, tym większa gotowość do bycia świadomym. Tylko… co to znaczy być świadomym? I czy tak naprawdę wiadomo, czym jest świadomość?

Conscientia

Etymologicznie świadomość pochodzi od łacińskiego „con” – „z” i „scientia” – wiedza. Oznacza zatem wiedzę, która jest wspólna, dzielona. Oznacza wiedzę, która pochodzi z nieograniczonego pola informacji i do której dostęp mamy poprzez doświadczanie życia. Świadomość jest więc dostępem do wiedzy, czucia i w dużej mierze jest zależna od samego obserwatora oraz sumy jego doświadczeń. Nie zdarzy się bowiem, żeby dwie osoby deklarujące, że są czegoś świadome, odczuwały i wiedziały dokładnie to samo.

Świadomość jest zdawaniem sobie sprawy z tego, że istniejemy, jest doświadczaniem siebie, życia. A także możliwością doświadczania iluzji, fantazji, myśli duchowych, intelektualnych.

W buddyzmie świadomość określa się jako przestrzeń, w której powstają wszelkie doświadczenia. Świadomość jest we wszystkim i wszystko jest w świadomości. W świadomości „są równoczesne jest, będzie i było” (Czesław Miłosz).

Według Edwarda Nęcka z Instytutu Psychologii UJ: „świadomość jest powszechnie uważana za najbardziej złożony i tajemniczy przejaw działania mózgu. Wprawdzie wiele czynności mózgowych (np. kontrola funkcji wegetatywnych) nie ma związku ze świadomością. A więc nie cały mózg jest świadomy. Nie jest też do końca pewne, czy świadomość jest całkowicie pochodna w stosunku do mózgu, stanowiąc jedną z jego funkcji. A więc być może nie cała świadomość jest „w mózgu”.”. Mózg produkuje kształty, formy, kolory, emocje, punkty widzenia, myśli, jednak nie tworzy świadomości. Po prostu wiemy, że jesteśmy świadomi i nie mamy sposobu, jak to wytłumaczyć.

Trochę fizyki

Pewną przestrzeń dla zrozumienia świadomości daje teoria kwantowa. Fizycy już dawno odkryli, że pogląd o mózgu będącym komputerem i zerojedynkowych bitach niczego nie wyjaśnia. Nie odkryli jednak jeszcze, czym tak naprawdę jest świadomość, jak ona powstaje, jak rozwija się i kształtuje. Wiemy natomiast, że pojęcie świadomości jest związane z kwantową teorią budowy świata, według której każdy jest częścią świata, a cały świat to niepodzielna całość, pole energetyczne informacji, pole świadomości. „Cała materia powstała i istnieje jedynie dzięki doskonałości siły… Musimy przyjąć, że za tą siłą kryje się istnienie świadomego i inteligentnego Umysłu. Umysł ten jest Macierzą całej materii.”, Max Planck.

Według Karla Pribama, psychologa i neurofizjologa, mózg przetwarza informacje w oparciu o indywidualne punkty widzenia i oczekiwania, dlatego też każdy tworzy swoją własną (świadomą) rzeczywistość.

Autopilot?

Nawet, gdy włączamy życiowego autopilota i nagle nie wiemy, jak pokonaliśmy drogę z punktu a do punktu b, lub kiedy śpimy albo wykonujemy automatyczne i rutynowe czynności, znajdujemy się w polu świadomości i w polu informacji energetycznej. Nie jesteśmy zatem w stanie wyłączyć świadomości, możemy jedynie być nieobecnymi. Świadomość jednak będzie obecna zawsze.

I choć psychologia zajmuje się świadomością od lat, definiując ją na wiele różnych sposobów (świadomość jako stan czuwania, jako stan przeżywania, drzemiąca wiedza, samoświadomość, nadświadomość, podświadomość, nieświadomość…) to można odnieść wrażenie, że w obliczu tego ciągle niezbadanego zagadnienia, aktualne są słowa Johna Watsona (twórcy behawioryzmu, głównego nurtu psychologii w pierwszej połowie XX wieku): „Zdaje się, że nadszedł czas, w którym psychologia musi zrezygnować z wszelkich odniesień do świadomości.”. I być może nadszedł czas, abyśmy i my zrezygnowali z wszelkich odniesień do świadomości, w zamian za to zaufali, że jesteśmy, byliśmy i będziemy świadomi. Bo prawda jest taka, że jesteśmy świadomością.

Szczególnie teraz, gdy zbliżają się święta, czas zadumy, sprzyjający zatrzymaniu się i przyjrzeniu się sobie, warto zapytać siebie kim jestem i gdzie jestem w moim życiu. Pozwolić sobie na obudzenie się na to, co oznacza być w pełni świadomym, czyli obudzenie się na wewnętrzną boskość. I wtedy bez znaczenia będzie pytanie, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje…

Paulina Skorwider. Uczy siebie i innych uważności, zatrzymania, świadomości i radości życia w codzienności. Wieloletnie doświadczenie zawodowe w korporacji dało jej możliwość spojrzenia z perspektywy na to, co jest potrzebne i co wspiera nas w życiu zawodowym. W życiu kolekcjonuje szczęśliwe chwile oraz dba o równowagę pomiędzy ciałem i duszą. Wie, że sekret naszego szczęśliwego życia kryje się w harmonii z ciałem, duszą i sercem, co sprawdziła i wciąż nieustająco sprawdza na własnej skórze. www.PaulinaSkorwider.com

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>