Gdy strach i rutyna ograniczają nasze życie

fot.123rf

Wstajesz rano wypoczęta i idziesz do pracy. Przepełnia cię zachwyt. Masz poczucie, że robisz absolutnie to, do czego zostałaś stworzona. Żyjesz z pasją… Jeśli nie jest to opis twojego poranka, może trzeba się zatrzymać i zadeklarować, że odtąd będzie inaczej?
Głównym źródłem motywacji wszystkich ludzi jest pragnienie wyrażania siebierealizacji marzeń – a więc doświadczanie wolności osobistej. Aby jednak z niej korzystać, potrzebujemy odrzucić strach i rutynę, które kontrolują nasze życie. A to nie lada wyzwanie. – Naszym obowiązkiem jest zamiana myśli i działań, które są destrukcyjne, na takie, które mogą stać się fundamentem swobodniejszego i szczęśliwszego życia – uważa Brendon Burchard, jeden z najbardziej rozchwytywanych trenerów rozwoju osobistego. Zalicza się go do grona 100 najpopularniejszych osób publicznych obserwowanych na FB. Jest też autorem bestsellerów, w tym „Manifestu motywacji”. I cóż, trudno się z nim nie zgodzić. Burchard uważa, że jeśli nie żyjemy przepełnieni radością i nie czujemy spełnienia, potrzebny nam jest wewnętrzny bunt, który popchnie nas na właściwe tory i skłoni do wygłoszenia własnego manifestu.

reklama

Wyższy poziom egzystencji

Dlaczego gram o tak małą stawkę? Dlaczego pokornie biorę udział w tym szaleńczym biegu? Dlaczego błąkam się po labiryntach przeciętności? Dlaczego marnuję tyle czasu na to wszystko, co mnie rozprasza? Dlaczego? Skoro mogę korzystać z nieograniczonej wolności, z bezmiaru determinacji, kreatywności, niezależności – z samej siebie. To pytania, jakie trzeba sobie zadać w chwili buntu. Jak mówi Brendon Burchard, w życiu przychodzi taki moment, w którym należy stanąć przed zwierciadłem sensu i zadać sobie pytanie: „Dlaczego żyję jak mysz, skoro los dał mi serce lwa?”. Zaraz po nim pojawi się następne: „Czy poczucie bezpieczeństwapragnienie akceptacji nie czynią mnie niewolnicą nudy?”. Aż wreszcie trzeba będzie zdecydować: „Czy jestem gotowa osiągnąć kolejny poziom egzystencji?”.

Jeśli odpowiedź brzmi: TAK, czas na deklarację osobistej siły. A, jak twierdzi Burchard, największa siła człowieka tkwi w jego zdolności do niezależnego myślenia, a także do wyznaczania własnych celów i decydowania o swoich upodobaniach oraz działaniach. – Każdy z nas wykazuje psychiczne predyspozycje do kierowania własnym losem, odczuwa biologiczny imperatyw rozwoju i potrzebuje doświadczać duchowej radości z dokonywanych wyborów – przekonuje Burchard.

Deklaracja niepodległości

Zdaniem Burcharda należy bezwzględnie odrzucić sposób życia, który ogranicza nasze możliwości i naszą niezależność, powstać na nowo i bez skrępowania przekroczyć bramę wielkości. Warto przy tym mieć świadomość, że impuls do zmiany nie przyjdzie z zewnątrz, to my mamy podjąć decyzję o wspięciu się na wyższy poziom świadomości i radości. Ale najpierw trzeba będzie spojrzeć prawdzie w oczy. Przyznać, że zapomnieliśmy o naszej prawdziwej naturze i mocy, że oddaliśmy władzę nad swoim życiem innym, w tym przypadkowi i przeciętności. Wtedy zyskamy szansę na dostrzeżenie własnego potencjału i ustalenie, co nas pcha do przodu, co każe codziennie wstawać i iść do pracy.

Zobacz 9 deklaracji Burcharda

Przeczytaj Motywacja w dwóch ważnych krokach

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »